CELEBRITY
Zbigniew Ziobro uzyskał azyl na Węgrzech, co wywołało burzliwe reakcje w polskiej polityce. Paweł Śliz ujawnia kluczowy fakt.
Nie podstaw prawnych, aby dać azyl polityczny na Węgrzech Patrycji Koteckiej — mówił w rozmowie z “Faktem” szef klubu Polski 2050 Paweł Śliz. W ten sposób polityk koalicji rządzącej odniósł się potwierdzenia azylu dla Zbigniewa Ziobry i jego żony udzielonego przez rząd Viktora Orbana.
Pragnę zwrócić uwagę, jak niskimi argumentami zaczyna się kierować Zbigniew Ziobro. Patrycja Kotecka nie ma żadnych zarzutów przygotowanych czy przedstawionych przez polski wymiar sprawiedliwości. Jest to naginanie rzeczywistości i realiów dla politycznego podbudowania samego siebie — wskazał Paweł Śliz.
Polityk Polski 2050 ocenił najnowsze informacje w sprawie Zbigniewa Ziobry, którego polska prokuratura ściga za 26 zarzutów w związku z aferą Funduszu Sprawiedliwości, jako “największą tragedię wymiaru sprawiedliwości”. — Musimy ścigać byłego ministra sprawiedliwości za pospolite przestępstwa, a on umyka z kraju do reżimu Orbana, żeby tam się ukryć — wskazał.
Paweł Śliz odrzucił argumenty używane przez Zbigniewa Ziobrę, że azyl na Węgrzech jest niezbędny, bo obecnie w Polsce nie może liczyć na sprawiedliwy proces. — Pragnę zwrócić uwagę, że ten rzekomo skorumpowany sąd wypuścił posła PiS Dariusza Mateckiego na wolność i zastosowała inne środki zapobiegawcze w stosunku do niego. Sam Zbigniew Ziobro mówił, że “nie ma równych i równiejszych wobec prawa”. W końcu to on mówił, że wymiar sprawiedliwości ukróci ucieczkę przestępców do ciepłych krajów, którzy powinni być w aresztach. Natomiast sam zrobił dokładnie to samo. Uciekł na ciepły Balaton — mówił w “Fakcie”.
Jego zdaniem “rozliczanie Zbigniewa Ziobry nie ma nic do psychopatycznej zemsty Donalda Tuska”. — Jeżeli wymiar sprawiedliwości zajął się panem Zbigniewem Ziobrą i wydatkowaniem pieniędzy na fundacje powiązane z politykami Solidarnej Polski, to nie znaczy, że to jakakolwiek polityczna zemsta. Nie może dochodzić do tego, że te pieniądze są wydatkowane w sposób nieprawidłowy — komentował.
12 stycznia jeden z obrońców Zbigniewa Ziobry mec. Bartosz Lewandowski poinformował, że były minister sprawiedliwości i prokurator generalny za rządów PiS uzyskał azyl polityczny i ochronę międzynarodową na Węgrzech. W swoim wpisie na platformie X Ziobro napisał, że “wybiera walkę z politycznym bandytyzmem i bezprawiem” oraz że “stawia opór postępującej dyktaturze” w Polsce.
Kilka dni wcześniej serwis VSquare poinformował, że 23 grudnia węgierscy ambasadorzy przekazali innym delegacjom UE w Brukseli o udzieleniu azylu politycznego dwóch obywatelom Polski. Jednocześnie przedstawiciele rządu Viktora Orbana nie podali wtedy, o kogo może chodzić.
Premier Donald Tusk napisał na X: “Były minister sprawiedliwości (!), pan Ziobro, który był mózgiem systemu korupcji politycznej, zwrócił się do rządu Victora Orbana o azyl polityczny. Logiczny wybór”. Z kolei według szefa klubu PiS Mariusza Błaszczaka decyzja Węgier o przyznaniu azylu Ziobrze “nie była aktem politycznym, lecz działaniem mającym na celu ochronę prawa do uczciwego procesu”. — Solidarność z Ziobrą oznacza dziś obronę podstawowych zasad praworządności — podkreślił Błaszczak.
15 stycznia warszawski sąd ma podjąć decyzję w sprawie aresztu dla byłego ministra sprawiedliwości. Posiedzenie zostało przesunięte z 22 grudnia, kiedy sąd uwzględnił wnioski obrony Ziobry w sprawie niepełnej dokumentacji z prokuratury.
