CELEBRITY
⚖️ Były premier podsumowuje swoją wieloletnią walkę o alimenty. Kwoty? Robią wrażenie… 💸 ➡️
Były premier Kazimierz Marcinkiewicz wygrał wieloletnią batalię alimentacyjną. Sąd odrzucił apelację Izabeli Olchowicz-Marcinkiewicz, a prawomocny wyrok zwolnił go z obowiązku płacenia jej alimentów. To jednak nie koniec sporu. Była żona zapowiada dalsze kroki prawne i dochodzenie swoich praw przed europejskimi instytucjami. Co na to były polityk? Mówi, że była żona nadal chciałaby być na jego garnuszku i wylicza, ile pieniędzy z tytułu alimentów dostała od niego od rozwodu.
Przez lata Marcinkiewicz przekazywał byłej żonie 4,5 tys. zł miesięcznie. Sytuacja zmieniła się 20 stycznia 2026 r., gdy Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił apelację Izabeli Olchowicz-Marcinkiewicz i utrzymał w mocy wyrok znoszący obowiązek alimentacyjny. Były premier nie krył radości po tej decyzji.
Marcinkiewicz poznał Izabelę Olchowicz w 2008 r. w Londynie, gdzie pracował w Europejskim Banku Odbudowy i Rozwoju. Ich głośny związek, m.in. ze względu na 22-letnią różnicę wieku, zakończył się ślubem w 2009 r., a rozwodem w 2016 r. Po wypadku z 2014 r. Izabela Olchowicz-Marcinkiewicz ma ograniczenia ruchowe, ale — jak podkreślał były premier — pozostaje aktywna zawodowo i mogłaby podjąć stałą pracę, czyli utrzymywać się sama.
Choć sąd ostatecznie zniósł alimenty, była żona Marcinkiewicza nie zamierza odpuścić. Jak wynika z oświadczenia jej pełnomocniczki, Izabela Olchowicz-Marcinkiewicz rozważa skorzystanie z nadzwyczajnych środków prawnych, w tym złożenie skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.
Ile alimentów dostała od Kazimierza Marcinkiewicza jego była żona Izabela Olchowicz-Marcinkiewicz?
Dla byłego Kazimierza Marcinkiewicza ta sprawa jest już definitywne skończona.
Uciekłem od p. Olchowicz 12 lat temu i wczoraj ten koszmar się dla mnie prawomocnie zakończył. Wiem, że ona będzie robiła wszystko by dalej, tak jak przez ostatnie 15 lat, żyć na mój koszt, bo od zawarcia małżeństwa rzuciła pracę i namówić ją na jakąkolwiek pracę czy studia nie było sposobu. Chciała być tylko modelką. To symboliczne, że młoda jeszcze osoba nie myśli o tym, jak pracować i ułożyć sobie życie, tylko jak jeszcze raz przyczepić się do mnie. Koniec. Zwycięstwo. Worek kamieni spadł…”— napisał nam Kazimierz Marcinkiewicz.
Zapytaliśmy też, ile przez te wszystkie lata Kazimierz Marcinkiewicz zapłacił w formie alimentów, byłej żonie. Był przez to zobowiązany przez sąd.
“Trzy lata małżeństwa 2009-2013 żyła na mój koszt wyłączny. Dwa lata separacji 2013-2015 wydałem na nią 312 tys. zł. 10 lat alimentów 2015-2025 wydałem 566 tys. 500 zł — tyle kosztował mnie finansowo czyściec, o piekle, jakie mi robiła w mediach i sądach, nie wspomnę, bo niebo już jest błękitne…” — dodał Kazimierz Marcinkiewicz.
