CELEBRITY
🎾💔 To koniec współpracy Igi Świątek z trenerem. Decyzja zapadła, pojawiło się też pożegnanie 💬 Czy to dobry moment na taki krok? 🤔
Iga Świątek zakończyła współpracę z trenerem Wimem Fissettem. Polska zawodniczka przekazała tę informację za pośrednictwem Instagrama. “Czasami życie i sport przynoszą takie momenty… Miami nie było dla mnie łatwe” — zaczęła Świątek swój wpis.
Trwający sezon jest już drugim z rzędu, w którym Świątek w pierwszym kwartale roku nie sięgnęła po żaden tytuł, a zarazem pierwszym od 2020 r., gdy nie udało jej się awansować nawet do półfinału.
Tak Agnieszka Radwańska zareagowała na wynik meczu Igi Świątek z Magdą Linette
W czterech turniejach trzykrotnie docierała do ćwierćfinału. W czwartek odpadła w Miami już w drugiej rundzie, co wielu ekspertów uznało za dużą niespodziankę i sygnał możliwych zmian w jej sztabie szkoleniowym. W poniedziałek po południu tenisistka oficjalnie potwierdziła zakończenie współpracy z trenerem.
Czasami życie i sport przynoszą takie momenty… Miami nie było dla mnie łatwe. Czuję rozczarowanie, zawód, oczywiście poczucie niedosytu i odpowiedzialności za to co się wydarzyło na korcie. Mam też sporo ważnych wniosków, z którymi idę dalej i myślę, że to bardzo ludzkie” — napisała 24-latka na Instagramie.
Jednocześnie, po wielu miesiącach wspólnej pracy z trenerem Wimem Fissettem podjęłam decyzję o tym, że pójdę inną drogą. To był intensywny czas pełen wyzwań i wielu ważnych doświadczeń. Jestem wdzięczna za jego wsparcie, doświadczenie i wszystko, co razem osiągnęliśmy — w tym spełnienie jednego z moich największych sportowych marzeń” — dodała Świątek.
“Dziękuję ci, trenerze, za ten czas i za lekcje, jakie dzięki tobie odebrałam. Życzę ci wszystkiego dobrego — zarówno zawodowo, jak i prywatnie. Pozostała część mojego sztabu pozostaje bez zmian” — ujawniła Polka.
Wiem, że pojawia się wiele pytań, ale dam wam znać o tym, co dalej w odpowiednim czasie. Daję sobie chwilę na zadbanie o siebie, ułożenie tego doświadczenia i przygotowanie się do nowego rozdziału. Po prostu, krok po kroku, bo jak często mówię — to maraton, a nie sprint. Dziękuję za wsparcie. Do zobaczenia wkrótce” — zakończyła tenisistka.
Belg był trenerem Świątek od październiku 2024 r. Zastąpił wówczas Tomasza Wiktorowskiego.
