CELEBRITY
🟥 Kolejne mandaty. Kolejne przekroczenia posła PiS 😳 Na koncie może mieć już nawet 17 mandatów i ponad 170 punktów karnych. — To skandal — mówił były policjant i ekspert w zakresie przepisów ruchu drogowego Wojciech Pasieczny. Dlaczego Mejza wciąż ma prawo jazdy?
Łukasz Mejza znów przekroczył dozwoloną prędkość na drodze ekspresowej — podało RMF FM. Były policjant i ekspert w zakresie przepisów ruchu drogowego Wojciech Pasieczny w rozmowie z “Faktem” wyraził zdziwienie, że Sejm pozwalał posłowi zasłaniać się immunitetem całymi latami (Mejza zrzekł się ochrony dopiero w marcu br.). — To jest skandal — oburza się Pasieczny.
Poseł PiS Łukasz Mejza może mieć na koncie już nawet 17 mandatów i ponad 170 punktów karnych. Kwota kar — których dotąd unikał, dzięki immunitetowi — to w sumie 18 tys. zł. Poseł potrafi jeździć nawet 200 km na godzinę na odcinkach, na których ograniczenie prędkości wynosi 120 km na godzinę. Tak było w październiku ub. r., gdy złapała go policja. Nie przyjął mandatu i odjechał spokojnie, bo powołał się na swój immunitet poselski. Po wrzawie medialnej w końcu zrzekł się ochrony. Teraz wszystkie jego dotychczasowe przewinienia mogą w końcu zostać rozliczone. Ale potrzebny jest czas. Tak czy inaczej opinia publiczna oczekuje, że poseł poniesie karę za niebezpieczne rajdy. W tym tę, która oznacza utratę uprawnień do kierowania pojazdów.
Wniosek o ukaranie Kaczyńskiego. Poseł PiS: pan prezes popełnił błąd
Łukasz Mejza znów pędził. Policja wręczyła mu mandat
Łukasz Mejza niedawno zrzekł się immunitetu poselskiego w związku z otrzymaniem 16 mandatów za przekroczenie dozwolonej prędkości. Teraz miał dostać kolejny. Jak podało RMF FM, poseł PiS pędził po drodze ekspresowej ponad 150 km na godz.
Polityk miał zostać zatrzymany przez policjantów z wydziału drogowego w okolicach Zielonej Góry. Przekroczył prędkość o 31 km na godz., za co ukarano go mandatem w wysokości 800 zł i dziewięcioma punktami karnymi — poinformowała rozgłośnia.
Tym razem Mejza miał przyjąć mandat. Przypomnijmy, że w październiku 2025 r. poruszał się 200 km na godz. po trasie, na której obowiązuje ograniczenie do 120 km na godz. Został ukarany 15 punktami karnymi oraz mandatem w wysokości 2,5 tys. zł, ale odmówił jego przyjęcia. Przy tej okazji powołał się na swój immunitet poselski.
Nowe informacje od kuzyna Kaczyńskiego. Chodzi o powrót prezesa do domu
Kilkanaście mandatów posła PiS. Straci prawo jazdy
Kiedy sprawa wyszła na jaw, Mejza zobowiązał się do opłacenia mandatu i wpłacenia jego równowartości na cel związany z pomocą ofiar wypadków drogowych. Wtedy też rozpoczął procedurę zrzeczenia się immunitetu poselskiego.
Zanim doszło do zdarzenia opisanego przez RMF FM, Mejza miał na koncie 16 mandatów i 168 punktów karnych. Będzie musiał zapłacić ponad 18 tys. zł — to suma kar za sytuacje, w których został przyłapany przez funkcjonariuszy lub fotoradary. Policja odbierze mu też prawo jazdy. Aby je odzyskać, będzie musiał ponownie zdać egzamin.
Żona posła PiS powraca do spółki Skarbu Państwa. “Ma wszelkie uprawnienia”
Sprawę skomentował dla “Faktu” były policjant i ekspert w zakresie przepisów ruchu drogowego Wojciech Pasieczny.
— To jest skandal. Immunitet dotyczy wykonywania obowiązków poselskich, a przekraczanie prędkości na drodze i inne wykroczenia do nich nie należą. Jeździł bezkarnie i nie przyjmował mandatów. Oczywiście każdy przy okazji kontroli drogowej może odmówić mandatu, ale tutaj wchodzi czynnik immunitetu — tłumaczył ekspert.
Dodał: — Dziwię się, że inni posłowie pozwalają na tego typu sytuacje. Powinien już dawno stracić prawo jazdy. Poseł Mejza z PiS pokazuje, że nie przestrzega ani prawa, ani sprawiedliwości.
Dlaczego poseł Mejza jeszcze nie stracił prawa jazdy?
Utrata prawa jazdy przez posła Łukasza Mejzę to kwestia czasu. Do tej pory parlamentarzysta nie stracił uprawnień, ponieważ jego immunitet poselski wstrzymywał kumulację kar, zanim poseł w marcu się go zrzekł. W tamtym czasie nie było więc możliwe realne nakładanie sankcji w postaci punktów karnych i mandatów.
To spowodowało, że sprawy się kumulowały i przeciągnęły cały proces. A każda ze spraw parlamentarzysty na drodze, musi zostać formalnie wyjaśniona i rozliczona. Po tym jak Łukasz Mejza zrzekł się immunitetu, sprawa ruszyła na dobre.
