CELEBRITY
Nie rozumie powrotu Grosickiego. “Trzeba kiedyś zejść z tej sceny”

To jest śmieszne. Jak to jest: żegnasz się z reprezentacją i po chwili do niej wracasz? Nie rozumiem – mówi Jacek Bąk. Były kadrowicz dziwi się, że Kamil Grosicki wraca do kadry po zaledwie trzech miesiącach od pożegnalnego meczu.
W piątek 29 sierpnia Jan Urban ogłosił pierwsze powołania do reprezentacji Polski, odkąd został selekcjonerem.
Kilka nazwisk może zaskakiwać, natomiast chyba każdy spodziewał się, a wręcz oczekiwał, rewolucji i dużych zmian w porównaniu do tego, co miał do zaproponowania jego poprzednik Michał Probierz.
Daleko szukać nie trzeba. Już na wstępie widzimy obecność w gronie powołanych Kamila Grabary, który był notorycznie pomijany przez poprzednich selekcjonerów.
Obecność Grabary nie jest żadną niespodzianką, bo to dobry bramkarz. Nie ma Bułki, więc jest Grabara. Wiadomo z jakich powodów. Poszedł za groszem i wypadł z reprezentacji – mówi nam były reprezentant Polski Jacek Bąk.
KTO LEPSZY OD “LEWEGO”?
Z bramkarzami nigdy nie mieliśmy jednak problemu. Takowe zaczynały się w linii pomocy lub ataku. W ostatnim czasie było sporo zamieszania wokół Roberta Lewandowskiego, zabranej opaski, rezygnacji naszego najlepszego zawodnika z gry w kadrze. “Lewy” jednak wraca.
To jest naturalna kolej rzeczy. Lewandowski musiałby zakończyć karierę, a tak wiadomo było, że wróci do kadry. Może nam jeszcze pomóc, więc dlaczego ma nie nabić sobie kolejnych meczów, a przy okazji może strzelić jeszcze paru goli, może pojechać na duży turniej – mówi Bąk.
Jednak nie jest to zwyczajny powrót. Lewandowski wraca i przejmuje funkcję kapitana od Piotra Zielińskiego, o czym poinformował Urban.
– Zieliński nigdy nie powinien być kapitanem. Nie oszukujmy się – on nie nadaje się do tej roli. Poszedł do Interu i co? Myślał, że zostanie gwiazdą, a to chyba za wysokie progi dla niego. Umiejętności ma, ale mental chyba nie dojeżdża. Powinien brać grę na siebie, a zamiast tego jest schowany za gardą – komentuje.
To pierwsza dobra decyzja Urbana. Nie ma siły, Lewandowski musi być kapitanem, to nasz najlepszy zawodnik. Kto jest lepszy od niego? Od początku mówiłem, że tak będzie – podkreśla Bąk.
CYRK Z GROSICKIM
Do reprezentacji Polski wraca też Kamil Grosicki. Ten sam Grosicki, który 6 czerwca na Stadionie Śląskim w Chorzowie rozegrał swój pożegnalny mecz w kadrze przeciwko Mołdawii.
Po trzech miesiącach będzie jednak miał okazję po raz kolejny zagrać dla Polski. – To jest śmieszne. Jak to jest: żegnasz się z reprezentacją i po chwili do niej wracasz? Nie rozumiem tego. Trzeba kiedyś zejść z tej sceny, powiedzieć “dziękuję, do widzenia” – mówi Bąk.
Trudno jednak nie odnieść wrażenia, że jest to powrót z biedy. Nie jest łatwo znaleźć dziś w Polsce skrzydłowego, co zresztą pokazują powołania. Poza Grosickim są Nicola Zalewski, Jakub Kamiński i… tu w zasadzie można zakończyć wyliczankę.
– Jeśli ma pomóc kadrze, to niech gra. Nie mamy skrzydłowych, więc niech nam pomoże. Żeby było jasne, ja nie śmieję się z Grosickiego, tylko z całej tej otoczki. Tu wielka pompa, pożegnalny mecz, koniec z reprezentacją i nagle powrót. Brakuje tylko, żeby Urban odkurzył jeszcze paru innych zawodników, którzy zakończyli karierę – podsumował Bąk.