CELEBRITY
Kontrowersyjne postaci i antysemickie symbole na kongresie Brauna. Co działo się za zamkniętymi drzwiami w Łochowie?
Na początek Anioł Pański poprowadzony przez samozwańczego arystokratę, a później dyskusje o wprowadzeniu w życie kontrowersyjnych haseł Grzegorza Brauna i jego akolitów. Sprawdziliśmy, jak wyglądał pierwszy duży kongres programowy skrajnie prawicowej Konfederacji Korony Polskiej. W kuluarach brylowały kontrowersyjne postaci, jak niedawno wypuszczeni z aresztu tzw. kamraci, a wśród mecenasów wydarzenia wymieniono skazanego za okrucieństwo wobec zwierząt byłego senatora PiS. Co usłyszeliśmy na miejscu?
O tym, że w zespole pałacowym w Łochowie odbywa się kongres skrajnie prawicowego środowiska, nie informowały po drodze żadne znaki. Do położonego około 70 km na północny-wschód od Warszawy kompleksu od wczesnego poranka w sobotę 31 stycznia zjeżdżały samochody z całej Polski. Każdy z uczestników KINGS (organizatorzy ten skrót przetłumaczyli jako Kongres Inicjatyw Narodowych, Gospodarczych i Społecznych) otrzymał specjalny kod QR, bez którego nie mógł wejść do uniwersum “frontu gaśnicowego”, jak sami siebie nazywają zwolennicy Grzegorza Brauna.
