CELEBRITY
W ostatniej chwili organizatorzy zawodów wprowadzili kluczową zmianę! ➡️
Władimir Siemirunnij już w piątek wieczorem ruszy do walki o medal w swojej koronnej konkurencji, czyli wyścigu na 10 000 m w łyżwiarstwie szybkim. Miał rywalizować z wielkim faworytem gospodarzy Davide Ghiotto. Do tej rywalizacji jednak nie dojdzie! W ostatniej chwili organizatorzy zawodów wprowadzili kluczową zmianę.
Więcej ciekawych historii znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet
Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu
Dobiega końca pierwszy tydzień zmagań w zimowych igrzyskach olimpijskich. Polacy jak na razie mają tylko jeden medal. Srebrny krążek w konkursie skoków narciarskich na normalnej skoczni dość niespodziewanie wywalczył Kacper Tomasiak.
W piątkowy wieczór o swój medal powalczy Władimir Siemirunnij. Polak wystartuje w swojej koronnej konkurencji, w wyścigu na 10 000 m w łyżwiarstwie szybkim. Jest obecnym wicemistrzem świata.
Co ciekawe w rywalizacji olimpijskiej miał mierzyć się z Davide Ghiotto, czyli obecnym mistrzem świata na tym dystansie. Włoch z Polakiem jednak nie pojedzie. Organizatorzy na kilka godzin przed zawodami zmienili pary.
Złe wieści dla polskiego kandydata do medalu w IO
Reprezentant Polski walczyć będzie z 21-letnim Stijnem van de Buntem. Holender jest wielką niewiadomą. Mimo że nie zadebiutował jeszcze w Pucharze Świata, to wywalczył miejsce w kadrze na IO w wewnętrznych kwalifikacjach. W 2022 r. sięgnął w Innsbrucku po srebro mistrzostw świata juniorów na 5000 m. W Mediolanie kilka dni temu był na tym dystansie dziewiąty.
Zobacz także: To on przeprowadził operację Lindsey Vonn. Oto stan gwiazdy
To jednak niejedyna zła informacja dla Polaka. Siemirunnij z Holendrem będzie rywalizować w trzeciej parze, czyli tuż przed przerwą na czyszczenie lodu. Natomiast jego najwięksi rywale z Ghiotto na czele pojadą już w drugiej części rywalizacji. Włoch został przydzielony do holenderskiego panczenisty Jorrita Bergsmy.
Początek rywalizacji panczenistów na 10 000 m już o godz. 16.00. Relację z olimpijskich aren można śledzić na stronie Przeglądu Sportowego Onet.
