CELEBRITY
Ostro pojechała!
Doda pojawiła się na premierze dokumentu o swojej karierze w świetnym nastroju – do momentu, w którym padło nazwisko Magdy Gessler. Wtedy ton rozmowy momentalnie się zmienił. Piosenkarka nie kryła oburzenia i jasno dała do zrozumienia, że nie zgadza się na insynuacje dotyczące jej działań na rzecz bezdomnych zwierząt.
Doda i temat schronisk. Skąd wzięło się całe zamieszanie
Dorota Rabczewska, znana jako Doda, w 2026 roku stała się jedną z najbardziej widocznych osób w publicznej dyskusji o schroniskach i prawie zwierząt w Polsce. Jej aktywność zaczęła mocno przyciągać uwagę pod koniec stycznia, gdy nagłośniła warunki, w jakich – jak twierdziła – miały przebywać zwierzęta w niektórych placówkach, m.in. w schronisku w Bytomiu i Sobolewie.
W tekście podkreślono, że jej działania miały mieć wymiar praktyczny: w czasie mroźnej zimy piosenkarka apelowała o pomoc, organizowała wsparcie i dostarczała m.in. ocieplane kurtki, budy, słomę, karmę oraz materiały potrzebne do przetrwania niskich temperatur. W mediach społecznościowych zachęcała też do adopcji i wspierania placówek.
Iskrą zapalną okazały się słowa Magdy Gessler. Restauratorka zasugerowała, że działania Dody mogą mieć charakter podwójny – z jednej strony realne wsparcie dla zwierząt, z drugiej element świadomej strategii wizerunkowej.
W przytoczonej wypowiedzi padła ocena, że temat schronisk został przez Dodę wybrany bardzo świadomie, a całość może być częściowo wizerunkowa i częściowo “z duszy”, przy jednoczesnym podkreśleniu, że – zdaniem Gessler – artystka “zawsze robi dobry biznes”.
Doda odpowiada Magdzie Gessler. “To jest podłe”
Podczas premiery dokumentu Doda udzielała wielu wywiadów, a jedno z pytań dotyczyło właśnie słów Magdy Gessler. Reakcja artystki była natychmiastowa i bardzo ostra. Wprost odcięła się od sugestii, że jej zaangażowanie w pomoc zwierzętom jest wyłącznie kalkulacją.
„Uważam, że to jest podłe. Jeszcze gdyby to powiedziała w formie żartu, to bym się zaśmiała, bo mam dystans, ale każdy mierzy swoją miarą. Wydaje mi się, że ONA wszędzie upatruje biznes, jeżeli zacznie coś robić za darmo dla kogoś, nawet właśnie dla psów. Nie mówię, że 1,5 miesiąca, tak jak ja, dzień w dzień, rzucając wszystkie swoje sprawy zawodowe, pracę, przyjaciół, chociaż ze dwa, trzy dni – to dopiero będzie miała mandat do tego, żeby się tak obrzydliwie wypowiadać. A póki co jest wrednym czupiradłem. Ona chyba też się dobrze czuła, bo dzwoniła do mnie podekscytowana, a że pobiłam jej rekordy oglądalności, więc tym bardziej uważam, że to bardzo nieładne” – skomentowała artystka.
W tej wypowiedzi Doda uderza w sedno zarzutu: podkreśla, że jej pomoc ma być autentyczna i intensywna, a oceny Magdy Gessler odbiera jako “mierzenie swoją miarą”. Pada też mocne, personalne określenie, które natychmiast nadaje sprawie konfliktowy, medialny wymiar.
Konflikt Doda – Gessler może dopiero się rozkręcać
Po tej wymianie zdań widać jedno: Doda nie zamierza przechodzić obojętnie obok komentarzy dotyczących jej działań na rzecz schronisk. Jej stanowisko jest jasne – nie godzi się na sugestię, że pomoc zwierzętom to tylko wizerunek.
Z drugiej strony w wypowiedzi Magdy Gessler nie ma całkowitego podważenia działań artystki – jest raczej teza o tym, że obok realnej pomocy może iść świadome budowanie narracji. To właśnie ten “podwójny” trop wywołał u Dody największą złość.
