CELEBRITY
Nie tak miało być
To temat, który regularnie wraca w polskiej polityce, zwłaszcza wtedy, gdy w tle słychać plotki o tarciach i „frakcjach” wewnątrz partii. Tym razem paliwem nie są jednak przecieki z Nowogrodzkiej, tylko twarde liczby. Nowy sondaż o władzy Jarosława Kaczyńskiego pokazuje, że opinie Polaków są wyraźnie podzielone – i nie da się tego zrzucić na przypadek.
W tle badania pojawia się opis narastających napięć w Prawie i Sprawiedliwości. Z jednej strony wskazywana jest grupa określana jako „harcerze” związani z Mateuszem Morawieckim, z drugiej „maślarze”, czyli młodsze zaplecze kierownictwa.
To właśnie takie wewnętrzne podziały – nawet jeśli nie zawsze oznaczają realną zmianę władzy – wpływają na to, jak wyborcy patrzą na siłę lidera. W praktyce często chodzi o jedno: czy prezes nadal trzyma wszystko w rękach, czy zaczyna się proces przesuwania ciężaru decyzji gdzie indziej.
Sondaż: Polacy oceniają władzę prezesa PiS. Połowa mówi „tak”, ale to nie jest pełny obraz
Z badania United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski wynika, że 50,8 proc. ankietowanych uważa, że Jarosław Kaczyński nadal w pełni kontroluje Prawo i Sprawiedliwość:
W tej grupie:
17,2 proc. deklaruje to zdecydowanie,
33,6 proc. odpowiada „raczej tak”.
Ale druga strona jest równie wyraźna. Łącznie 35,8 proc. badanych uważa, że prezes nie sprawuje już pełnej kontroli:
23,2 proc. mówi „raczej nie”,
12,6 proc. – „zdecydowanie nie”.
Ważny jest też trzeci segment: 13,4 proc. respondentów nie potrafiło jednoznacznie ocenić sytuacji. To pokazuje, że temat nie jest oczywisty nawet dla części osób, które politykę śledzą na bieżąco.
Jak wyborcy różnych partii postrzegają wpływy Kaczyńskiego
Najciekawsze różnice widać dopiero wtedy, gdy spojrzy się na wyniki przez pryzmat sympatii politycznych.
Wśród wyborców PiS i Konfederacji dominują opinie o utrzymaniu pełnej kontroli. Trzy czwarte sympatyków tych środowisk uważa, że prezes nadal rządzi partią twardą ręką, a około jedna czwarta jest o tym przekonana zdecydowanie. Zaledwie 11 proc. dostrzega osłabienie jego wpływów.
Zupełnie inaczej odpowiadają wyborcy partii tworzących koalicję rządzącą. Tutaj sześciu na dziesięciu twierdzi, że Kaczyński nie ma już pełnej kontroli:
41 proc. wybiera „raczej nie”,
19 proc. „zdecydowanie nie”.
W tej grupie 31 proc. nadal dostrzega silną pozycję prezesa.
Wśród pozostałych wyborców rozkład jest niemal „na żyletki”:
39 proc. uważa, że Kaczyński trzyma partię w ryzach,
41 proc. twierdzi, że już nie,
20 proc. nie ma zdania.
Tu widać jedną rzecz bardzo wyraźnie. Postrzeganie władzy Jarosława Kaczyńskiego w PiS jest mocno powiązane z tym, po której stronie politycznego sporu stoi respondent.
Co mówią te liczby i dlaczego ten temat nie zniknie
Same procenty nie przesądzają, czy w PiS naprawdę dochodzi do przesunięć, czy to tylko „opowieść o tarciach”. Pokazują natomiast coś innego. W świadomości społecznej pojawiła się realna grupa, która już nie traktuje pozycji prezesa jako oczywistej i niepodważalnej.
I to jest zmiana, której w polityce nie da się cofnąć jednym wystąpieniem na konferencji.
