CELEBRITY
Sikorski powiedział to podczas expose. “Nie możemy być frajerami”
W czwartek (26 lutego) po godz. 9 rozpoczęło się w Sejmie expose szefa MSZ i wicepremiera Radosława Sikorskiego. — Wszyscy dostrzegamy zagrożenie, sytuacja jest poważna. Świadomość niebezpieczeństwa może paraliżować albo mobilizować. Na paraliż nie wolno nam sobie pozwolić. Pasywność albo liczenie na innych, to zaproszenie do eskalacji. Tak samo, jak wykrzykiwanie, że to nie nasza wojna. Z nocy 18 na 19 listopada na skutek rosyjskiego ataku na Tarnopol zginęła wraz z mamą 7-letnia Amelia, obywatelka naszego kraju — powiedział polityk w pierwszych zdaniach swojego przemówienia.
Zdaniem szefa MSZ “celem wroga jest przestraszyć, podzielić, nastawić różne grupy Polaków przeciwko sobie, osłabić zaufanie do władz politycznych”. — Kreml nie ustąpi, będzie testował kolejne granice — powiedział Sikorski. Ocenił, że w tej walce ważne jest budowanie odporności polskiego społeczeństwa.
Sikorski zauważył, że już teraz na całym kontynencie doświadczamy aktów dywersji i sabotażu. Przypomniał, że polską przestrzeń powietrzną naruszyły rosyjskie drony, doszło do podpaleń, a nawet próby zamachu terrorystycznego na kolei. Zatrzymani sprawcy — przypomniał — działali na zlecenie obcego wywiadu.
Poczucie dezorientacji wzmaga agresja w przestrzeni informacyjnej oraz kampanie “fake newsów” i manipulacji w internecie. Ministerstwo Cyfryzacji informuje, że Polska doświadcza od dwóch do trzech tysięcy cyberataków dziennie. Ogromną większość z nich udaje się odeprzeć, ale skala zjawiska powinna niepokoić — zauważył.
Zobacz: Znana dziennikarka pozwała polityka PiS. Sprawa znalazła swój finał
Podkreślił, że celem wroga jest: przestraszyć, podzielić, nastawić różne grupy Polaków przeciwko sobie, osłabić zaufanie do władz politycznych.
Arsenał jest znany: sieci botów rozpowszechniające fałsz i nienawiść; używanie sztucznej inteligencji do tworzenia nieprawdziwych materiałów imitujących rzetelne informacje; wykorzystywanie kryptowalut do finansowania operacji hybrydowych; ataki na infrastrukturę krytyczną; i wreszcie — pożyteczni idioci powielający groźne kłamstwa
— powiedział Sikorski.
— Po tym jak na nasze niebo wtargnęły rosyjskie drony, ruszyła kampania dezinformacyjna. Jednego dnia dotarła do ośmiu milionów użytkowników polskiego internetu. Sprawcy chcieli zrzucić odpowiedzialność na Ukrainę i NATO. Niestety, znaleźli posłuch także tu — na tej sali. Podobne działania podjęto po eksplozji na linii kolejowej Warszawa-Lublin w listopadzie. Kreml nie ustąpi. Będzie testował kolejne granice. W tej walce ogromnie ważne jest budowanie odporności naszego społeczeństwa. Dlatego od najmłodszego do najstarszego — mieszkańcy i mieszkanki Polski muszą być uzbrojeni w wiedzę, jak radzić sobie z niebezpieczeństwem w internecie. Świadomość tego, kto, co i w jakim celu publikuje, a także solidarność w przeciwdziałaniu dezinformacji to nasz zbiorowy, patriotyczny obowiązek — podkreślił szef MSZ. Jak zaznaczył, Polska na dotychczasowe prowokacje Rosji reagowała stanowczo.
Sikorski zwrócił się także do sejmowej prawej strony. — Czy nie dotarło do was, że przedwczoraj USA, tak jak Chiny, wstrzymały się od głosu w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ w sprawie nienaruszalności granic Ukrainy? Jeśli Japonię z roku 1945 zastąpić dzisiejszymi Chinami, to czy mamy pewność, że interes USA będzie tożsamy z polskim? Byliśmy i będziemy lojalnym sojusznikiem Ameryki, ale nie możemy być frajerami — stwierdził szef polskiej dyplomacji.
Przydacz alarmuje w sprawie SAFE. “Mam wrażenie, że o tym się nie rozmawia”
Poseł PiS musiał się bronić. Usłyszał niewygodne pytanie od reporterki
Wybór prezesa Sądu Najwyższego znów zablokowany. Andrzej Zoll komentuje
