Connect with us

CELEBRITY

Wideo jest hitem w sieci

Published

on

Polska tiktokerka od siedmiu lat mieszka w Stanach Zjednoczonych i w najnowszym nagraniu zestawia amerykańską codzienność z polskimi standardami. Iza, znana jako izzypotoczna, wskazuje na drastyczne różnice w kosztach życia, czystości oraz kulturze pracy. Jej krytyczne uwagi rzucają nowe światło na mit „amerykańskiego snu”.

Iza nie kryje frustracji wobec amerykańskiego systemu zdrowotnego, który opisuje jako nieprzejrzysty i chaotyczny. 

„Nie wiem jakim cudem to jest legalne, że nikt za to nie odpowiada” – mówi wprost. 

Co szczególnie uderza, to fakt, że posiadanie ubezpieczenia wcale nie chroni przed niespodziewanymi wydatkami. Po wizycie u lekarza czy wykonaniu badań do drzwi nieraz puka rachunek, którego nikt się nie spodziewał.

Iza przywołuje historię swojej przyjaciółki, od której szpital zażądał 20 tysięcy dolarów za poród. To kwoty, które sprawiają, że ludzie zaczynają bać się wzywać pogotowie. Dodaje, że lekarze często działają powierzchownie i zamiast szukać przyczyny problemu, sięgają po receptę i odsyłają pacjenta do domu.

Kolejny ból głowy to obciążenia podatkowe. Iza płaci co miesiąc 800 dolarów podatku, a przy rocznym rozliczeniu regularnie musi dopłacać kolejne 2 000 dolarów. 

„Podatki tutaj was po prostu zjedzą i są to podatki dosłownie od wszystkiego” – przestrzega widzów.

Do tego dochodzi kwestia czystości, która po powrocie do Polski najbardziej zaskoczyła. Iza zwraca uwagę na jej brak w Stanach Zjednoczonych.

„Gdzie nie pójdziecie, jest brudno. Śmieci leżą na ulicy. Jak ostatnio byłam w Polsce i sobie to porównałam, to aż się złapałam za głowę” – przyznaje. 

Transport publiczny opisuje jako wręcz obrzydliwy, a smród kranowej wody wymienia bez ogródek jako codzienną uciążliwość.

Kto myśli, że wynajęcie mieszkania w Stanach to prosta sprawa, może się mocno zdziwić. Iza porównuje ten proces do wnioskowania o pożyczkę hipoteczną. Właściciele wymagają dochodów trzy, a czasem czterokrotnie wyższych niż miesięczny czynsz, drobiazgowo sprawdzają historię kryminalną i prześwietlają kandydatów na każdy możliwy sposób. Dla wielu osób to bariera nie do pokonania.

Nie lepiej wygląda sytuacja zawodowa. W Polsce choroba oznacza zwolnienie lekarskie i spokój. W USA nieobecność w pracy może skończyć się utratą posady. Kultura pracy jest nastawiona na ciągłą dyspozycyjność, a wolne dni bywają luksusem, o który trzeba się niekiedy poważnie starać.

Napiwek obowiązkowy, nawet gdy nikt nic nie zrobił
Na koniec Iza dotyka tematu, który coraz częściej irytuje samych Amerykanów: kultura napiwków wymknęła się spod kontroli. Dziś napiwek w USA jest oczekiwana praktycznie za wszystko, niezależnie od jakości usługi. 

„Jak nie zostawicie napiwku, to oni za wami wyjdą. Podejdą, zapytają, co zrobili nie tak” – ostrzega tiktokerka, .

Iza dodała, że coraz więcej osób zaczyna się tej praktyce otwarcie sprzeciwiać.

Po siedmiu latach w USA Iza podsumowuje to doświadczenie ze szczerością: 

„jak sobie tak myślę o tym, co mnie w Ameryce irytuje, to tych rzeczy robi się coraz więcej i więcej”. 

Zaznacza jednak, że Stany mają też swoje dobre strony – tym razem po prostu postanowiła powiedzieć głośno to, o czym wielu milczy.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 USAtalkin