CELEBRITY
“Łamanie konstytucji to poważna sprawa”
“Łamanie konstytucji to poważna sprawa”. Waldemar Żurek minister sprawiedliwości opublikował wpis, w którym skrytykował Karola Nawrockiego za nieprzyjęcie ślubowania od czterech sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
Sejm 13 marca wybrał sześcioro członków Trybunału Konstytucyjnego, aby uzupełnić braki kadrowe. Nowymi sędziami zostali: Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda, Anna Korwin-Piotrowska, Magdalena Bentkowska oraz Dariusz Szostek.
Prezydent Karol Nawrocki w środę 1 kwietnia odebrał ślubowanie jedynie od dwojga z nich: Bentkowskiej oraz Szostka.
“Nie dlatego, że tak stanowi prawo. Tylko dlatego, że tak sobie wymyślił” – skomentował Żurek w piątek 3 kwietnia w serwisie X.
Prokurator generalny zaznaczył, że zgodnie z konstytucją to Sejm wybiera nowych sędziów TK.
“Prezydent nie ma prawa ich selekcjonować jak na bramce. To uzurpacja kompetencji, których nie ma. Bo jeśli głowa państwa może sobie wybrać, które przepisy stosuje – to znaczy, że prawo przestaje obowiązywać wszystkich. Panie prezydencie, proszę, korzystając z chwili wolnego otworzyć kalendarz i wyznaczyć termin. Łamanie konstytucji to poważna sprawa” – napisał Żurek.
Tego samego dnia oświadczenie w sprawie TK wydała również Kancelaria Sejmu, która podkreśliła, że rolą prezydenta jest odebranie ślubowania od sędziów.
“Głowa państwa nie posiada kompetencji do oceny prawidłowości dokonanego wyboru” – zaznaczył Sejm.
Następnie przedstawił argumenty, dlaczego jego zdaniem sytuacja “stanowi przejaw nadużywania władzy” przez prezydenta.
Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki zarzucił, że od grudnia 2024 roku większość parlamentarna “w sposób absolutnie świadomy, przemyślany i celowy nie dokonywała wyboru kolejnych sędziów”.
Jedyny powód, dla którego w ten sposób zachowywała się większość parlamentarna i dzisiaj rządzący, to była próba zniszczenia Trybunału Konstytucyjnego, odebrania mu możliwości funkcjonowania i torpedowania jego działań – twierdził Bogucki.
Sejm odpowiedział, że “żaden z uprawnionych podmiotów nie zgłosił (wówczas – red.) wniosku w sprawie wyboru sędziów TK. Wniosku takiego nie złożyła także grupa posłów, reprezentująca obecną opozycję parlamentarną”. Przypomniał również, że kadencja sędziego Leona Kieresa upłynęła 23 lipca 2021 r., a Sejm IX kadencji 8 lutego 2022 r. wybrał na jego miejsce Bogdana Święczkowskiego.
ponad pół roku (ok. 200 dni), Prezydent RP dotąd nie kwestionował skuteczności wyboru Bogdana Święczkowskiego na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego” – napisała kancelaria.
Czytaj także: Prezydent Karol Nawrocki odebrał ślubowanie od dwojga z sześciu wybranych przez Sejm sędziów TK. Co z pozostałą czwórką? – Ruch prezydenta jest nieakceptowalny – słyszymy nieoficjalnie od sędziów TK – pisze Ewa Ivanova na Wyborcza.pl.
Zdaniem Boguckiego Sejm “dokonując wyboru sześciu sędziów, nie dochował zasady indywidualizacji powołań, która wynika wprost z art. 194 konstytucji”. Kancelaria Sejmu stwierdziła jednak, że wybór kilku sędziów podczas jednego posiedzenia, a nawet jednego dnia, “nie stanowi sytuacji nadzwyczajnej” i przypomniała, że Sejm:
13 listopada 2001 r. wybrał Mariana Grzybowskiego, Marka Mazurkiewicza, Mirosława Wyrzykowskiego oraz Bohdana Zdziennickiego;
27 października 2006 r. – Marię Gintowt-Jankowicz, Wojciecha Hermelińskiego i Marka Kotlinowskiego;
8 grudnia 2006 r. – Teresę Liszcz oraz Lidię Bagińską;
26 listopada 2010 r. – Stanisława Rymara, Piotra Tuleję i Marka Zubika.
“Warto także przypomnieć, że Sejm VIII kadencji (rząd PiS – red.) wybrał podczas jednego dnia pięcioro sędziów Trybunału Konstytucyjnego, wybierając przy tym troje sędziów na stanowiska już wcześniej obsadzone. Wówczas zgłoszenia kandydatów wpłynęły 1 grudnia 2015 r., a już 2 grudnia 2015 r. Sejm RP dokonał wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego” – napisał Sejm i dodał, że podobne sytuacje miały miejsce również w kolejnych latach.
“Pałac Prezydencki argumentuje, że ślubowanie zostało odebrane od dwojga sędziów, gdyż podczas kadencji prezydenta Karola Nawrockiego w Trybunale Konstytucyjnym zwolniły się dwa mandaty. To rozumowanie nie tylko jest pozaprawne, ale prowadzi też do niemożliwych do zaakceptowania skutków. Oznaczałoby to, że stanowisk sędziowskich opróżnionych podczas kadencji prezydenta Andrzeja Dudy już nigdy w Trybunale nie będzie można obsadzić” – napisała Kancelaria Sejmu.
