CELEBRITY
Po tych słowach zawrzało😱
Podczas dzisiejszej debaty sejmowej dotyczącej regulacji rynku kryptowalut doszło do ostrego starcia politycznego. W centrum uwagi znalazła się wypowiedź Zbigniew Bogucki, który w emocjonalnym wystąpieniu uderzył w rząd i premiera Donalda Tuska.
Sejm debatował o kryptowalutach. Spór o regulacje i brak dialogu
Mocne uderzenie w Sejmie! Bogucki wypalił o Tusku i Rosji
Polityczna wojna o Rosję. KO i PiS wzajemnie się oskarżają
Sejm debatował o kryptowalutach. Spór o regulacje i brak dialogu
Dzisiejsze posiedzenie Sejmu poświęcone było m.in. kwestiom regulacji rynku kryptowalut w Polsce. Temat dotyczy wdrażania unijnych przepisów oraz zasad funkcjonowania firm działających w obszarze aktywów cyfrowych. W trakcie debaty pojawiły się zarzuty ze strony opozycji, że proces legislacyjny przebiega bez odpowiednich konsultacji społecznych i dialogu z branżą.
Według relacji portalu wPolityce.pl politycy wskazywali, że nowe regulacje mogą mieć istotny wpływ na przedsiębiorców oraz użytkowników kryptowalut. Podnoszono m.in. kwestie nadzoru państwowego, obowiązków rejestracyjnych oraz potencjalnych ograniczeń dla rynku. Właśnie w tym kontekście głos zabrał Zbigniew Bogucki, który uczestniczył w debacie jako przedstawiciel Pałacu Prezydenckiego, odnosząc się do zarzutów kierowanych przez stronę rządową.
Wystąpienie Boguckiego było bezpośrednią odpowiedzią na słowa Sławomira Nitrasa, który krytykował działania poprzedniego obozu rządzącego. Choć dyskusja rozpoczęła się od kwestii regulacyjnych, szybko przerodziła się w szerszy spór polityczny. Temat kryptowalut stał się punktem wyjścia do ostrej wymiany zdań.
Mocne uderzenie w Sejmie! Bogucki wypalił o Tusku i Rosji
Kulminacyjnym punktem wystąpienia Zbigniewa Boguckiego były jego ostre słowa skierowane do przedstawicieli Koalicji Obywatelskiej. Polityk PiS wprost zaatakował rząd Donald Tusk, odwołując się do wcześniejszych decyzji w relacjach z Rosją.
To Pana rząd przeprowadzał reset z Rosją, Donald Tusk darował miliony złotych Gazpromowi i był nazywany ich człowiekiem w Warszawie. To Donald Tusk nie chciał zapory na granicy. I Pan ma dziś czelność mówić do prezydenta czy polskiej prawicy, że byliśmy za Rosją?
–mówił Bogucki z mównicu
Bogucki zarzucił stronie rządowej nie tylko błędną politykę zagraniczną w przeszłości, ale również próbę przerzucenia odpowiedzialności za relacje z Rosją na obecną opozycję. Dodał też, że przedstawiciele KO “szli za Rosją” i muszą sobie odpowiedzieć na pytanie czy była to nieroztropność, czy “coś większego”.
Wystąpienie wpisuje się w szerszą narrację polityków PiS, którzy od dłuższego czasu krytykują tzw. “reset” w relacjach z Rosją realizowany w latach rządów PO-PSL. W ocenie Boguckiego obecne zarzuty wobec prawicy są nieuzasadnione w świetle wcześniejszych działań rządu Tuska.
Polityczna wojna o Rosję. KO i PiS wzajemnie się oskarżają
Ostre słowa w Sejmie są kolejnym przykładem narastającego sporu między największymi ugrupowaniami politycznymi w Polsce. Zarówno politycy PiS, jak i Koalicji Obywatelskiej regularnie oskarżają się nawzajem o działania sprzyjające Rosji – czy to w przeszłości, czy w bieżącej polityce.
Prawo i Sprawiedliwość od lat przypomina o polityce “resetu” prowadzonej przez rząd Donald Tusk oraz o relacjach gospodarczych, w tym współpracy energetycznej z rosyjskimi podmiotami, takimi jak Gazprom. Z kolei politycy KO zarzucają PiS m.in. wcześniejsze decyzje dotyczące polityki międzynarodowej w tym sprzyjanie europejskim przywódcom, którzy nie potępiają jednoznacznie Władimira Putina. Przykładem są wielkrotnie powtarzane zarzuty KO wobec polityków PiS o kontakty Viktorem Orbanem.
Eksperci życia publicznego zwracają uwagę, że tego typu narracje mają silny wymiar polityczny i są wykorzystywane w bieżącej walce partyjnej. W praktyce oznacza to, że temat relacji z Rosją stał się jednym z głównych pól konfliktu, obok kwestii gospodarczych czy ustrojowych.
