Connect with us

CELEBRITY

😮😳 Chaos wokół Trybunału Konstytucyjnego. Sędzia ujawnia kulisy decyzji prezydenta

Published

on

Spór o skład Trybunału Konstytucyjnego zamiast wygasać, tylko się zaostrza. W marcu Sejm wybrał sześcioro nowych sędziów, ale Karol Nawrocki odebrał ślubowanie tylko od dwojga z nich – Magdaleny Bentkowskiej i Dariusza Szostka. Pozostała czwórka wciąż nie została dopuszczona do orzekania.

Czytaj też: Znany polityk i jego żona nie żyją. Tragedia rozegrała się w domu

Spór o Trybunał Konstytucyjny po decyzji Sejmu
13 marca Sejm wybrał sześcioro nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, a 1 kwietnia prezydent Karol Nawrocki przyjął ślubowanie jedynie od Magdaleny Bentkowskiej i Dariusza Szostka. Pozostałych czworga nie zaproszono wtedy do Pałacu Prezydenckiego. 9 kwietnia wszyscy wybrani sędziowie złożyli później ślubowanie także w Sejmie, ale to nie rozwiązało sporu.

Kluczowe znaczenie ma stanowisko prezesa Trybunału Konstytucyjnego Bogdana Święczkowskiego, który uznaje tylko tych sędziów, od których ślubowanie odebrał bezpośrednio prezydent. W efekcie czworo wybranych przez Sejmsędziów pozostaje poza orzekaniem, mimo że formalnie zostali wybrani.

Sędzia ujawnia, co usłyszała od Karola Nawrockiego
Nowe światło na sprawę rzuciła Magdalena Bentkowska. W rozmowie z TVN24 opowiedziała o spotkaniu z Karolem Nawrockim i zrelacjonowała, że prezydent miał kierować się oceną publicznej aktywności kandydatów. Według jej relacji zdecydował się odebrać ślubowanie od niej oraz od Dariusza Szostka, ponieważ ich biogramy wskazywały na osoby, które nie wdawały się publicznie w spory polityczne.

Magdalena Bentkowska mówiła też, że zapytała prezydenta Karola Nawrockiego, czy w takim razie cztery wakaty w Trybunale Konstytucyjnym pozostaną niezapełnione, ale nie uzyskała odpowiedzi. Ta relacja tylko dolała oliwy do ognia, bo sugeruje, że decyzja głowy państwa mogła opierać się nie tylko na wykładni przepisów, ale też na ocenie samych kandydatów.

Najmocniej skutki tego sporu odczuwają ci sędziowie, którzy zostali wybrani przez Sejm, ale nie zostali uznani przez kierownictwo Trybunału Konstytucyjnego. Jak wynika z relacji Magdaleny Bentkowskiej, początkowo mogli korzystać z małej sali rozpraw i sali posiedzeń, a teraz mogą przebywać jedynie w bibliotece albo na korytarzu.

W praktyce oznacza to, że nie dostają spraw, nie mają realnych obowiązków i po prostu czekają. Trybunał Konstytucyjny działa więc w okrojonym składzie, a cały spór coraz mocniej uderza nie tylko w samych sędziów, ale też w autorytet tej instytucji.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 USAtalkin