Connect with us

CELEBRITY

Tragiczny pożar w Myjomicach: prokuratura zakończyła śledztwo. Kluczowa zabawka stała się przyczyną dramatu, ale nikt nie ponosi winy.

Published

on

Koniec śledztwa w sprawie tragicznego pożaru w Myjomicach pod Kępnem (woj. wielkopolskie). Zginęli tam niepełnosprawny chłopiec i jego mama, która próbowała ratować syna. Prokuratura uznała, że było to nieszczęśliwe zdarzenie, w którym nikt nie zawinił. Śledztwo w związku z tym umorzono. — Powodem pożaru była prawdopodobnie awaria zabawki — mówi “Faktowi” prok. Maciej Meler.

Dramat rozegrał się 16 stycznia w domu w Myjomicach. Zginęła 38-letnia kobieta i jej 11-letni syn. Ojciec zdołał wcześniej wynieść dwójkę młodszych dzieci. Wstępnie jako przyczynę bezogniowego pożaru podawano przegrzanie baterii w zabawce dziecięcej. Śledztwo wykazało, że nikt nie zawinił. Z tego powodu śledztwo zostało umorzone.

Biegły jednoznacznie wykluczył jako potencjalne źródło pożaru zwarcie instalacji elektrycznej, samozapalenie bądź celowe podpalenie. Jako prawdopodobną przyczynę pożaru podał awarię zabawki zasilanej ogniwem bateryjnym, której pierwotnego kształtu pozwalającego na identyfikację, z uwagi na działanie ognia i stopienie, nie dało się ustalić

— mówi w rozmowie z “Faktem” prok. Maciej Meler, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim.

Jednocześnie biegły wskazał, że źródło inicjacji pożaru miało charakter przypadkowy i nie było związane z działaniem człowieka. Zgromadzony materiał dowodowy nie dał podstaw do przyjęcia, że jakakolwiek osoba przez działanie lub zaniechanie wywołała stanowiące przedmiot zdarzenia, choćby nieumyślnie — tłumaczy prokurator.

Zbiórka dla bliskich zmarłego tragicznie naczelnika OSP Trąbki

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 USAtalkin