CELEBRITY
Nie zamierzał owijać w bawełnę 😱
Wizyta Emmanuela Macrona w Polsce zakończyła się bez spotkania z Karolem Nawrockim. Sprawę skomentował były prezydent Aleksander Kwaśniewski w podcaście „Świat na zakręcie”. Jego wypowiedź dotyczyła zarówno samej wizyty, jak i szerszych problemów polskiej polityki zagranicznej.
Wizyta Macrona w Polsce i rozmowy z rządem
Przyjazd Emmanuela Macrona do Polski miał wyraźny wymiar polityczny i wpisywał się w szersze rozmowy dotyczące współpracy europejskiej oraz bezpieczeństwa w regionie. Wizyta francuskiego prezydenta była powiązana z rozmowami prowadzonymi na szczeblu rządowym, które dotyczyły m.in. polityki obronnej oraz europejskiej koordynacji działań.
Jak tłumaczył wiceszef Ministerstwa Spraw Zagranicznych Marcin Bosacki, decyzje dotyczące rozmów na najwyższym szczeblu miały swoje uzasadnienie w strukturze kompetencji w Polsce.
– Prezydent Macron wie, kto w Polsce odpowiada za politykę zagraniczną, politykę europejską i politykę obronną – wyjaśniał Marcin Bosacki, wskazując, że to właśnie te obszary były kluczowe podczas spotkań w Gdańsku. – Tego wszystkiego dotyczył szczyt w Gdańsku i to jest wynik tego, że z rządem polskim można te wszystkie rzeczy ustalić – dodał.
Brak spotkania Macron–Nawrocki wywołuje reakcje
Jednym z najbardziej komentowanych elementów wizyty stał się brak spotkania Emmanuela Macrona z Karolem Nawrockim, co wywołało falę interpretacji i politycznych ocen. Dla części obserwatorów była to sytuacja nietypowa, biorąc pod uwagę rangę wizyty oraz standardy dyplomatyczne.
Sprawa szybko została podchwycona przez komentatorów życia publicznego, którzy zaczęli analizować, czy decyzja o pominięciu bezpośredniego spotkania miała charakter protokolarny, czy też wynikała z szerszych ustaleń politycznych. W przestrzeni publicznej pojawiły się również głosy wskazujące na możliwe konsekwencje takiego przebiegu wizyty dla wizerunku Polski na arenie międzynarodowej.
Właśnie ten wątek szczególnie mocno wybrzmiał w komentarzu Aleksandra Kwaśniewskiego, który zwrócił uwagę na sposób, w jaki Polska prezentuje się w relacjach z partnerami zagranicznymi.
Aleksander Kwaśniewski, odnosząc się do całej sytuacji, nie krył krytycznego tonu wobec sposobu prowadzenia polityki zagranicznej przez Polskę. W jego ocenie problemem jest brak spójności i wspólnego przekazu ze strony najważniejszych instytucji państwa.
Były prezydent podkreślał, że osłabia to pozycję kraju na arenie międzynarodowej i utrudnia budowanie silnego przekazu.
– Moim zdaniem dwoistość dzisiaj polityki zagranicznej jest główną przeszkodą, żeby ten głos Polski wybrzmiał tak, jak powinien zabrzmieć. My możemy odwołać się do tego, co mówiliśmy przez ostatnie lata, że mieliśmy rację, ostrzegając przed agresywnością Rosji i przed Putinem, ale to powinno dzisiaj być skoordynowane, ten głos powinien być wspólny Polski, czyli premiera, prezydenta, MSZ, liderów głównych partii politycznych. On wtedy by miał większe znaczenie – zaznaczył Aleksander Kwaśniewski w podcaście „Świat na zakręcie”.
W dalszej części wypowiedzi były prezydent odniósł się bezpośrednio do wizyty Emmanuela Macrona i braku spotkania z Karolem Nawrockim.
– Co jest naszym polskim problemem? Polacy mają to do siebie, że nawet jak mają wielkie i dobre okazje do wykorzystania, to potrafią sami sobie nogi podstawiać, potknąć się o własne nogi – ocenił Kwaśniewski. – Sami sobie tę pozycję osłabiamy, niepotrzebnie – dodał.
