CELEBRITY
Nie żyją dwie młode osoby, trzecia walczy o życie. Koszmar w Łódzkiem
Dramatyczny wypadek w Bolimowie w woj. łódzkim. Samochód osobowy, w którym znajdowały się cztery osoby, nieoczekiwanie wpadł do zbiornika wodnego. Z pojazdu wydostała się jedna osoba, lecz pozostałej trójce pomogły w tym służby. Pomimo błyskawicznej interwencji i pomocy ratowników, dwie osoby zmarły, a trzecia walczy o życie.
Dramatyczny wypadek w województwie łódzkim. Samochód wpadł do wody
Do zdarzenia doszło w czwartek 23 kwietnia w godzinach popołudniowych w miejscowości Bolimowo znajdującej się nieopodal Skierniewic w województwie łódzkim. Służby otrzymały zgłoszenie, z którego wynikało, że nieoczekiwanie samochód osobowy miał zjechać z drogi, a następnie wpaść do wody. O wypadku poinformował ich jeden z mężczyzn, który wcześniej znajdował się w pojeździe. Jemu udało się samodzielnie wydostać się na brzeg.
Na miejsce zadysponowano siedem zastępów straży pożarnej, a także zespoły ratownictwa medycznego oraz policję. Wezwano również trzy śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Gdy służby wydobyły na brzeg samochód, uwolnili trzy osoby znajdujące się w środku. Wewnątrz była kobieta w wieku 19 lat oraz dwaj mężczyźni – 19-latek oraz 23-latek. U całej trójki wykonano reanimację – u najstarszej z ofiar zdarzenia funkcje życiowe przywrócono jeszcze przed przetransportowaniem do szpitala. W przypadku pozostałej dwójki resuscytacja krążeniowo-oddechowa trwała aż do momentu, gdy trafili do placówki medycznej.
Zobacz więcej: Tak wygląda miejsce, w którym zginął Łukasz Litewka. Polskę obiegło wstrząsające nagranie
Dramatyczny bilans wypadku. Dwie osoby nie żyją, trzecia walczy o życie
Jak wynika z informacji podawanych przez „Fakt”, życia dwojga 19-latków nie udało się uratować. O szczegółach w rozmowie z dziennikiem opowiedziała rzeczniczka prasowa policji w Skierniewicach, Aneta Placek.
19-letnia kobieta zmarła wczoraj w skierniewickim szpitalu. Niestety zmarł także 19-latek, który śmigłowcem LPR został zabrany do szpitala w Łodzi. Cały czas o życie walczy 23-latek, którego helikopter zabrał do szpitala do Warszawy – przekazała.
Zobacz więcej: Nie żyją 4 osoby, 56 zostało rannych. Policja właśnie przekazała tragiczne wieści
Trwają ustalenia służb ws.wypadku w Bolimowie
Rzeczniczka powiedziała również, że autem, oprócz dwójki 19-latków i 23-latka, podróżował także 20-latek, który zdołał samodzielnie opuścić pojazd i wezwać służby. Na tę chwilę jednak nie ma informacji, czy był on pasażerem, czy kierowcą samochodu. Obecnie trwają prace funkcjonariuszy, które mają na celu ustalić, w jaki sposób doszło do wypadku.
Czynności są cały czas prowadzone. Mamy jedną osobę, która musi zostać przesłuchana, ale przeżyła traumę, okoliczności są tragiczne. Dopiero po tym przesłuchaniu będziemy wiedzieć więcej. Wczoraj na miejscu pracowała grupa dochodzeniowo-śledcza, zabezpieczono ślady, przeprowadzono oględziny. Na razie jest za wcześnie, by wyciągać jakiekolwiek wnioski – poinformowała.
