CELEBRITY
Hiszpanie gotowi na pożegnanie Roberta Lewandowskiego i Wojciecha Szczęsnego. Nowe wieści
Są nowe wieści dotyczące przyszłości Roberta Lewandowskiego i Wojciecha Szczęsnego. Hiszpanie nie wykluczają, że już w przyszłym tygodniu poznamy finalną decyzję polskiego napastnika, którego los wisi na włosku. A co ze Szczęsnym? Tu pojawia się scenariusz z 15 mln euro w tle.
Więcej ciekawych historii znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet
Przyszłość Roberta Lewandowskiego i Wojciecha Szczęsnego elektryzuje kibiców nie tylko w naszym kraju. Hiszpańscy dziennikarze rozprawiają na temat kształtu składu Barcelony na kolejny sezon i w samym centrum znajdują się właśnie dwaj Polacy. Dziennikarze “Mundo Deportivo” przygotowali specjalny materiał zatytułowany “Czas na 15 kluczowych decyzji”, w którym przyjrzeli się sytuacji polskich piłkarzy.
Hiszpanie wprost o przyszłości Szczęsnego i Lewandowskiego. Są już następcy
“Kontrakt polskiego bramkarza (mającego 36 lat) wygasa w 2027 r., ale klub może go rozwiązać, jeśli zechce. »Tek« chciałby zostać, ale Barcelona musi zdecydować, czy woli nieco młodszego bramkarza jako zmiennika Joana Garcii” — piszą dziennikarze “Mundo Deportivo” i wskazują nawet konkretne nazwisko. Kataloński klub może sięgnąć po Alexa Remiro z Realu Sociedad, ale jeśli chce skorzystać z atrakcyjnej ceny (poniżej 15 mln euro), musi to zrobić już tego lata. A to w praktyce oznaczałoby pożegnanie ze Szczęsnym.
W przypadku Lewandowskiego sytuacja jest zgoła odmienna. Włodarze Blaugrany już kilka tygodni temu zaoferowali kapitanowi Biało-Czerwonych propozycję nowego, rocznego kontraktu, ale na znacznie gorszych warunkach finansowych (mówi się nawet o połowę niższym wynagrodzeniu). Teraz wszystko w rękach polskiego snajpera, którego kuszą kluby z Arabii Saudyjskiej, Chicago Fire i Juventus.
“Wiadomości o jego decyzji mogą pojawić się w przyszłym tygodniu. Joan Laporta chciałby, żeby został, ale klub musi rozważyć, czy wywierać na niego presję, aby przyjął ofertę, czy pozwolić mu odejść, gdy jego kontrakt wygaśnie w czerwcu” — czytamy na łamach “Mundo Deportivo”. A jego następcą na Spotify Camp Nou miałby być Julian Alvarez, który jest na szczycie listy życzeń Barcelony.
