CELEBRITY
Beata Kozidrak otwarcie mówi o trudnych chwilach związanych z chorobą. Jej szczere wyznania poruszają i inspirują wielu fanów.
Zdrowie Beaty Kozidrak od dłuższego czasu budzi ogromne zainteresowanie zarówno mediów, jak i fanów artystki. Każda informacja dotycząca samopoczucia gwiazdy szybko trafia do opinii publicznej, wywołując liczne komentarze i emocje wśród wielbicieli.
Beata Kozidrak w najnowszym wywiadzie dla “Dzień dobry TVN” otwarcie przyznała, że diagnoza choroby nowotworowej była dla niej ogromnym szokiem i źródłem lęku. — Te moje cudowne pielęgniarki — strasznie was kocham. Strasznie mnie wspierały — podkreśliła artystka podczas rozmowy z reporterem programu.
Wokalistka nie ukrywa, że choroba była dla niej bardzo trudnym doświadczeniem. — Czułam się bezradna — wyznała Kozidrak. Dodała także, że ogromne znaczenie miało wsparcie personelu medycznego, zwłaszcza pielęgniarek, które dzieliły się z nią własnymi historiami i dodawały otuchy. — Rozmawiałyśmy, dodawałyśmy sobie sił. To jest coś niebywale fantastycznego. Z całego serca wam dziękuję i nigdy wam tego nie zapomnę — mówiła podczas jednego z koncertów.
W wywiadzie poruszono także temat leczenia na oddziale hematoonkologicznym. Piotr Wojtasik zapytał artystkę, czy miała świadomość, że hematoonkologia to nie tylko białaczka, ale szerokie spektrum chorób. Beata Kozidrak przyznała, że wcześniej nie miała wiedzy na temat tego typu schorzeń. — O tego typu chorobach dowiedziałam się w momencie, kiedy sama się z nimi zetknęłam. Nie mając żadnej wiedzy, tak jak wy, kochani. Mówi się choroba nowotworowa i jest wielki lęk — podkreśliła.
Beata Kozidrak powoli wraca do aktywności zawodowej i znów spotyka się z fanami na koncertach. Jej szczere wyznania na temat choroby są wsparciem dla wielu osób zmagających się z podobnymi problemami zdrowotnymi.
