Connect with us

CELEBRITY

Burza po decyzji Karola Nawrockiego. Polacy od razu mu to wytknęli Czytaj więcej:

Published

on

Powołanie nowej Rady Nowych Mediów przy prezydencie miało być formalnością, ale szybko stało się tematem gorącej dyskusji. Wśród 27 nazwisk jedno natychmiast przyciągnęło uwagę i wywołało falę komentarzy w sieci. Internauci zaczęli przypominać wcześniejsze wypowiedzi tej osoby, co tylko podgrzało atmosferę wokół całej decyzji.

Rada Nowych Mediów przy prezydencie. Nowe gremium i jego zadania
Kontrowersyjne nazwisko w Radzie Nowych Mediów. Lawina reakcji w sieci
Zarzuty o dezinformację i kolejne kontrowersje wokół składu rady

W środę wiceszef Kancelarii Prezydenta Adam Andruszkiewicz, działając w imieniu Karola Nawrockiego, powołał Radę Nowych Mediów. To ciało doradcze, które – jak wynika z informacji opublikowanych przez Kancelarię Prezydenta – ma zajmować się wsparciem głowy państwa w obszarach związanych z transformacją cyfrową, funkcjonowaniem rynku medialnego oraz wyzwaniami wynikającymi z rozwoju nowych technologii.

Nowa rada liczy łącznie 27 osób. W jej skład weszli przedstawiciele różnych środowisk, w tym osoby związane z mediami, komunikacją czy analizą życia publicznego. Wśród powołanych znaleźli się m.in. Klaudia Cymanow–Sosin, Angelika Badan, Magdalena Baranowska, Michał Białek, Marcin Czapliński, Łukasz Gabler, Karol Gac, Agata Górnicka, Urszula Grotyńska, Marcin Kędryna, Emil Kędzierski, Łukasz Korus, Weronika Kostrzewa, Michał Lewandowski, Eryk Mistewicz, Ewelina Nycz, Anna Pawelec, Kamila Pietrzak, Klaudia Rosińska, Mikołaj Smereczyński, Tomasz Trzaska, Jakub Turowski, Patryk Wachnik, Łukasz Widuliński, Mateusz Wiktorowicz oraz Rafał Ziemkiewicz.

Już sam pomysł utworzenia takiego gremium wzbudził zainteresowanie, ale początkowo to nie jego struktura czy cele były najgłośniej komentowane. Dyskusja szybko przeniosła się na konkretne osoby, które znalazły się w składzie rady.

Największe emocje wywołało powołanie Pawła Svinarskiego – youtubera, którego działalność w przeszłości była szeroko komentowana w kontekście dezinformacji. Internauci natychmiast zaczęli przypominać jego wcześniejsze wypowiedzi oraz materiały publikowane w sieci.

Svinarski przekonywał na swoim kanale w serwisie YouTube, że incydent z rosyjskimi dronami, które we wrześniu ubiegłego roku naruszyły przestrzeń powietrzną Polski, nie był atakiem ze strony Rosji, lecz – jak twierdził – „ukraińską prowokacją, której celem jest wciągnięcie nas do wojny”. Nagranie to zostało później wykorzystane przez Sztab Generalny Wojska Polskiego jako przykład rosyjskiej dezinformacji. Sprawą zajmował się również NASK.

Te fakty błyskawicznie wróciły do debaty publicznej. 

– Panowie Karol Nawrocki i Adam Andruszkiewicz znaleźli sobie doskonałego eksperta od mediów. Ale to jest kompromitacja – i prezydenta, i niestety, skoro miesza się w to jakiś państwowy majestat, polskiego państwa – napisał Patryk Słowik z Kanału Zero na platformie X.

Z kolei Dominika Długosz z „Newsweek Polska” skomentowała sprawę w bardziej ironiczny sposób.

– Jest nowa rada tego i owego przy prezydencie a w niej Svinarski i Mistewicz. No jest to coraz lepsze – napisała.

Głos zabrali także inni komentatorzy. 

– Zwierzchnik Sił Zbrojnych powołuje do Rady Nowych Mediów człowieka, który był przedstawiany w spocie Sztabu Generalnego WP jako głos rosyjskiej dezinformacji i jest znany z siania najgorszych fejków – przypomniał Krzysztof Ruciński ze Stowarzyszenia Obrony i Rozwoju „Przyszłość”.

Nie brakowało również krótkich, ale wymownych reakcji. 

– Nie wierzę – napisał ekspert ds. energetyki Jakub Wiech. 

Blogerka Katarzyna Sadło, znana jako Kataryna, zastanawiała się natomiast:

– Szykuje się trust mózgów. Ciekawe, kto tego fachowca polecił.

Na tym jednak nie zakończyła się fala krytyki. Dziennikarz Wojciech Mucha zwrócił uwagę na wcześniejsze materiały Svinarskiego dotyczące m.in. rzekomych złóż w rejonie Przesmyku Suwalskiego, które – jego zdaniem – wpisywały się w narracje podważające współpracę Polski z sojusznikami. 

Svinarski, którego dziś powołano do Rady Nowych Mediów przy Prezydencie RP, już dawno temu wpisywał się w rosyjską dezinformację, promując np. tropy dotyczące rzekomych “wielkich złóż” w okolicach kluczowego dla naszej obronności Przesmyku Suwalskiego. To m.in. te tropy narracyjne służyły do uderzania w naszych sojuszników z NATO (USA) i podważały zasadność budowy baz na wschodniej flance, budując wizję rzekomej grabieży. Tylko ten materiał Svinarskiego ma ok 3 mln wyświetleń. Jak można tego nie wiedzieć? – napisał.

Do tej wypowiedzi odniósł się Marcin Fijołek z Polsat News. 

– Cały ten koncept z Radą Nowych Mediów (xd) przy prezydencie zalatuje kabaretem, ale ten przykład jest czymś więcej niż wtopa czy brak czujności – ocenił.

Jeszcze dalej poszedł Patryk Michalski z TVN24, który zwrócił uwagę, że kontrowersje nie ograniczają się wyłącznie do jednego nazwiska. 

– To nie jest żart! Karol Nawrocki powołał Radę Nowych Mediów, która rzekomo ma “wzmacniać jakość debaty publicznej” i “wzmacniać bezpieczeństwo informacyjne państwa”. Mają za to odpowiadać m. in. Rafał Ziemkiewicz skazany za znieważenie i zniesławienie, którego służby nie chciały wpuścić do Wielkiej Brytanii. Ekspertem dla prezydenta jest Paweł Svinarski, który szczuje na Ukrainę, wg NASK szerzył rosyjską dezinformację, dezinformował ws. klimatu. O jakość zadba też Karol Gac, który w TVP za rządów PiS dawał setki/komentował za pieniądze. Wielka kompromitacja – napisał.

W efekcie decyzja o powołaniu Rady Nowych Mediów, która miała wspierać działania państwa w kluczowych obszarach informacyjnych, zamiast spokojnej debaty wywołała burzliwą dyskusję. I to nie o jej celach, lecz o wiarygodności części osób, które mają te cele realizować.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 USAtalkin