CELEBRITY
Jagiellonia Białystok zaskoczyła Włochów na Stadio Artemio Franchi, pozostawiając trwałe wrażenie. Co wydarzyło się podczas tego meczu?
Choć od rewanżowego meczu Jagiellonii Białystok z Fiorentiną minęło już trochę czasu, we Włoszech echa tego spotkania wciąż nie milkną. Polski klub, mimo odpadnięcia z Ligi Konferencji, zostawił po sobie we Florencji tak głęboką ranę, że tamtejsi dziennikarze wciąż wypominają piłkarzom i trenerowi fatalną postawę. Oto jakie słowa padły na konferencji.
Więcej informacji znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet
O tym, jak bardzo występ białostoczan zapadł w pamięć Włochom, poinformował Piotr Dumanowski, komentator Eleven Sports. Podczas konferencji prasowej poprzedzającej mecz z Udinese, jeden z florenckich dziennikarzy nie gryzł się w język. Zwracając się do trenera, w kontekście postawy zespołu w Europie, wypalił: — W czwartek przynieśliście wstyd na poziomie międzynarodowym — właśnie tak przedstawiciel mediów zaczął swoje pytanie.
Te mocne słowa to bezpośredni efekt tego, co wydarzyło się na Stadio Artemio Franchi. Fiorentina, która po pierwszym meczu w Białymstoku prowadziła komfortowo 3:0, w rewanżu niemal doprowadziła do katastrofy. Zlekceważenie Jagiellonii o mało nie kosztowało ich wyrzucenia z pucharów.
Podopieczni Adriana Siemieńca zagrali świetnie we Florencji. Jagiellonia prowadziła już 3:0, doprowadzając do dogrywki i wprawiając w osłupienie kibiców zgromadzonych na stadionie. Bohaterem tamtego wieczoru był zaledwie 19-letni Bartosz Mazurek, który ośmieszał defensywę włoskiego giganta. Choć Fiorentina ostatecznie “przepchnęła” awans (mecz zakończył się wynikiem 4:2 dla Jagiellonii), styl, w jakim to zrobiła, został uznany w Toskanii za hańbę.
Zobacz również: Dla byłej gwiazdy Ekstraklasy to już koniec. Jaśniej się nie da
Nawet obecność w bramce legendarnego Davida De Gei nie uchroniła Włochów przed upokorzeniem, gdy w 117. minucie Jesus Imaz potężnym uderzeniem z dystansu zdobył czwartą bramkę dla mistrzów Polski.
Fiorentinę czeka kolejna batalia, tylko że w Serie A, gdzie klub desperacko walczy o ligowy byt. Po porażce aż 0:3 z Udinese Calcio jest wprawdzie nad strefą spadkową, ale ma tyle samo punktów, co trzecie od końca US Lecce.
