CELEBRITY
Ledwie rozstał się z Igą Świątek, a już odniósł głośny sukces. Wim Fissette poprowadził reprezentację Belgii do sensacyjnego awansu do finałów Billie Jean King Cup. A tuż po tym zabrał głos. “To był jeden z najlepszych momentów, jakie przeżyłem w tenisie” — stwierdził wprost szkoleniowiec. A to nie wszystko! 🟥 Link w komentarzu👇
Ledwie rozstał się z Igą Świątek, a już odniósł głośny sukces. Wim Fissette poprowadził reprezentację Belgii do sensacyjnego awansu do finałów Billie Jean King Cup. A tuż po tym zabrał głos. “To był jeden z najlepszych momentów, jakie przeżyłem w tenisie” — stwierdził wprost szkoleniowiec. A to nie wszystko!
23 marca Świątek poinformowała, że dobiegła końca jej współpraca z Belgiem. Krótko po oświadczeniu tenisistki głos zabrał także szkoleniowiec, który podziękował byłej liderce światowego rankingu za współpracę i życzył jej powodzenia w przyszłości.
Raszynianka od tego czasu na światowych kortach jeszcze się nie pojawiła. Skupiła się za to na przygotowaniach do kolejnych startów pod wodzą nowego trenera Francisco Roiga w akademii Rafaela Nadala na Majorce. Fissette wrócił natomiast do obowiązków związanych z belgijską kadrą, która stanęła do walki o finał Billie Jean King Cup.
I osiągnął olbrzymi sukces! Jego drużyna pokonała wyżej notowane Amerykanki i zagra w finałach Billie Jean King Cup, które odbędą się we wrześniu.
“Bardzo się cieszę, że jedziemy do Chin. Kiedy kilka lat temu obejmowałem tę funkcję, to oczywiście był cel, a nawet coś więcej: żeby kiedyś wygrać całe zawody. Myślę, że to, co zbudowaliśmy w ostatnich latach (…) bardzo pomogło znaleźć się dziś w tym miejscu. Wyjazd do Chin może być naprawdę świetną przygodą” — powiedział Belg.
Wim Fissette zachwycony. Był pod wrażeniem. “To pierwszy raz”
“To były fantastyczne dwa dni, prawdziwy wysiłek całej drużyny” — podkreślił były trener polskiej tenisistki, dodając, że atmosfera, jaką stworzyli belgijscy kibice była kapitalna.
“To był jeden z najlepszych momentów, jakie przeżyłem w tenisie. Atmosfera na trybunach była fenomenalna, a wsparcie belgijskich kibiców naprawdę niesamowite i mam wielką nadzieję, że takich chwil będziemy mieli więcej. To pierwszy raz, kiedy graliśmy przy tak dużej publiczności w Belgii” — zdradził, cytowany przez oficjalną stronę turnieju.
Zobacz także: Jest decyzja w sprawie meczu Igi Świątek! Wiemy, kiedy zagra
“Czuję, że tenis znów rośnie w Belgii, zarówno męski, jak i kobiecy… Myślałem sobie (…), że niezależnie od tego, co się wydarzy, to już jest święto belgijskiego tenisa. To naprawdę piękny moment i cieszę się, że mogę być jego częścią” — podsumował Fissette.
