CELEBRITY
Na streamie Łatwoganga wspomniano o Łukaszu Litewce. Bedoes powiedział to w ostatnich minutach
Podczas streama Łatwoganga dla fundacji Cancer Fighters atmosfera nagle ucichła. Raper Bedoes wspomniał o śmierci aktywisty Łukasza Litewki.
Bedoes o śmierci Łukasza Litewki: Strasznie niesprawiedliwe
Podczas dobiegającej końca transmisji na kanale Łatwoganga raper Bedoes niespodziewanie wspomniał o zmarłym polityku i działaczu Łukaszu Litewce. Uznał jego tragiczną śmierć w wieku zaledwie 36 lat za „strasznie niesprawiedliwą”. Stwierdził, że członek Lewicy i aktywista z pewnością patrzy z góry na streama charytatywnego i jest z niego dumny.
Live nosi tytuł „Słucham 9 dni dissu na raka żeby pomóc dzieciom z Fundacji Cancer Fighters” i ma na celu zebranie środków na walkę z nowotworami dzieci.
Zobacz więcej: Ostateczny koniec streamu Łatwoganga. Nieprawdopodobne, ile pieniędzy udało się zebrać
Stream dla Cancer Fighters
Dzisiejszego wieczoru (26 kwietnia) o 21:37 zakończył się stream Łatwoganga. To charytatywna transmisja na żywo, która rozpoczęła się 17 kwietnia o godzinie 20:00 i trwała nieprzerwanie przez ponad tydzień. W trakcie akcji dla fundacji Cancer Fighters zebrano w sumie ponad 251 mln zł.
Inspiracją dla inicjatywy była piosenka autorstwa Bedoesa i 11-letniej dziewczynki z białaczką. Maja Metan to bowiem jedna z podopiecznych fundacji Cancer Fighters, która przechodzi już trzeci nawrót choroby. Numer „Ciągle tutaj jestem (diss na raka)” to metaforyczne „rozbicie” przeciwnika, którym jest nowotwór.
Zobacz więcej: Ile pieniędzy ze zbiórki Łatwoganga trafi do chorych dzieci? Wszystko jest już jasne
Nie żyje Łukasz Litewka
W czwartek 23 kwietnia zmarł polityk Łukasz Litewka, po potrąceniu przez samochód marki Mitsubishi Colt. Aktywista jechał na rowerze, a w wyniku zderzenia z autem odniósł obszerne obrażenia. Zmarł na miejscu. Policja aresztowała 57-letniego kierowcę, który doprowadził do śmierci działacza. Kierowca Mitsubishi Colt już wielokrotnie uczestniczył w przesłuchaniach policji. Jak zapewnia prokuratura, 57-latek przyznał się do winy i złożył obszerne wyjaśnienia. Jak dodał prok. Kilian:
Balansuje on pomiędzy utratą przytomności, chwilowym rozkojarzeniem a ewentualną niepamięcią co do przebiegu zdarzenia.
Ekspert zauważył jednak, że oświadczenia te mogą stanowić jedynie linię obrony. Stwierdził, że decydują o tym materiały, które posiadają służby. W dodatku policja rozmawiała także z rodziną i współpracownikami podejrzanego. Funkcjonariusze starają się odtworzyć linię życia 57-latka, w celu ustalenia przyczyn i okoliczności śmierci Łukasza Litewki.
