CELEBRITY
Nagła śmierć Krzysztofa Krawczyka. Wdowa wspomina, co działo się tego dnia
Podczas tegorocznej edycji Polsat Hit Festiwal upamiętniono Krzysztofa Krawczyka, a jego hity wykonali liczni artyści. Ewa Krawczyk w rozmowie z “Faktem” wspomniała dzień śmierci męża. — Nie ukrywam, że brałam psychotropy, bo nie dałabym rady bez tego przeżyć. To był ciężki dla mnie czas, ale wyszłam z tego — wyznała.
W Operze Leśnej w Sopocie trwa Polsat Hit Festiwal. W piątek, 22 maja, w ramach części “Krzysztof Krawczyk. To już pięć lat” utwory słynnego artysty wykonali m.in. Kayah, Andrzej Piaseczny, Natalia Szroeder, Ania Dąbrowska, Kasia Sienkiewicz oraz Edyta Górniak.
Na Polsat Hit Festiwal upamiętniono Krzysztofa Krawczyka
Na wydarzeniu nie zabrakło wdowy po zmarłym artyście, Ewy Krawczyk. W rozmowie z dziennikarzem “Faktu” Cezarym Wiśniewskim nie ukrywała, że bardzo cieszy ją cała inicjatywa.
Jest to koncert przepiękny, oddający hołd Krzysiowi, ale ja bym chciała, żeby takie koncerty były codziennie. Także moje serce się raduje. Jest przepełnione dumą i miłością.
— mówiła.
Dziennikarz zauważył, że Krzysztof Krawczyk pozostawił po sobie liczne pamiątki w postaci nagród, złotych oraz platynowych płyt. Zapytał, czy Ewa Krawczyk byłaby otwarta na przekazanie którejś z nagród na cele charytatywne, gdyby nadarzyła się taka okazja. — Absolutnie jestem za. Jeżeli ta nagroda ma przysłużyć się komuś w szlachetnym celu. Jestem otwarta — przyznała.
W szczerej rozmowie otworzyła się również na temat śmierci męża i opowiedziała, jak wyglądał ten dzień. Gdy do domu przyjechało pogotowie, nie chciała wierzyć, że Krzysztof umiera. — Powiedziałam, że przecież rozmawia i kontaktuje — wspominała. Naciskała na to, aby zawieźć go do szpitala.
Ewa Krawczyk wspomina dzień śmierci Krzysztofa
Postawili go na nogi, ale potem przyszła pielęgniarka, żeby zrobić tomograf. Przyszła po niego, on już odszedł
— opowiadała.
Ze względu na panującą wówczas pandemię Ewa Krawczyk czekała na zewnątrz przed budynkiem. Nagle podeszła do niej lekarka, by przekazać smutne wieści. — Pamiętam, że stałam tam godzinę, marzłam bardzo. Lekarka powiedziała mi to. Co się potem ze mną działo? Nie wiem, obudziłam się w jej gabinecie, leżąc na kanapie — dodała.
Ewa Krawczyk w okresie żałoby postanowiła udać się do specjalisty. — Skorzystałam z pomocy. Bardzo mi to pomogło. Nie ukrywam, że brałam psychotropy, bo nie dałabym rady bez tego przeżyć. To był ciężki dla mnie czas, ale wyszłam z tego. Jestem czysta, jak to mówią, i nie muszę już z tym walczyć. Jest dobrze — podsumowała.
Książę William ze szczerym wyznaniem o chorobie Kate. “Przeszła bardzo wiele”
Sekret testamentu Krawczyka wyszedł na jaw. “Widziałem pierwszą wersję”
