CELEBRITY
Nieobecność Jarosława Kaczyńskiego na miesięcznicy smoleńskiej zaskoczyła wielu. Co stoi za tą niecodzienną sytuacją? Dowiedz się więcej.
Na wtorkowej miesięcznicy smoleńskiej zabrakło Jarosława Kaczyńskiego. Nieczęsto się to zdarza, bo przez 16 lat prezes PiS opuścił obchody jedynie kilkukrotnie. Tym razem jest to najprawdopodobniej spowodowane jego stanem zdrowia i niedawnym pobytem w szpitalu.
Proszę państwa, tak jak co miesiąc spotykamy się tu na placu marszałka Piłsudskiego, żeby pomodlić się i oddać hołd tym, którzy polegli nad Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 roku. Pamiętamy, że nad Smoleńskiem polegli dlatego, że Rosją znów rządzą ludzie, którzy próbują odbudować imperium rosyjskie — zaczął uroczystość Mariusz Błaszczak.
Przewodniczący klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości w przemówieniu mówił o ludobójstwie w Katyniu, podczas którego zabito “elitę polskiego narodu” i zaznaczył, że Rosja — czy biała, czy czerwona — zawsze śmiertelnie zagraża Polsce.
— Niestety nasze uroczystości są, jak co miesiąc, zakłócane przez ludzi, których w naszej kulturze chrześcijańskiej, europejskiej nazywa się wprost barbarzyńcami — dodał Błaszczak, odnosząc się do grupki kilku osób, która pojawia się od wielu lat, by zaprotestować przed “kłamstwem smoleńskim”. Tak też było i tym razem.
— To ludzie, którzy wpisują się w propagandę imperialnej Rosji, w propagandę putinowską. Niestety tak się dzieje, gdyż pozwala im na to obecna władza, obecny rząd — kontynuował, po czym stwierdził, że należy zachować spokój, bo “prawda zawsze zwycięży”.
Mariusz Błaszczak nie odniósł się do nieobecności Jarosława Kaczyńskiego, który wraca do zdrowia po niedawno przebytej infekcji. Prezes PiS trafił w związku z nią do szpitala, gdzie przeszedł badania, a po tygodniu został wypisany. Politycy z jego otoczenia podkreślają, że stan Kaczyńskiego się poprawił.
W przeszłości 76-letni polityk opuścił obchody z okazji katastrofy w Smoleńsku tylko kilka razy. W 2019 r. nie było go po raz pierwszy, co było związane z operacją kolana. Zabrakło go także w 2023 r. — wówczas prezes PiS był wraz z Andrzejem Dudą na uroczystościach beatyfikacyjnych rodziny Ulmów.
