CELEBRITY
Padły słowa, które wielu przyprawiły o dreszcze. O co chodzi w gorącej debacie o konstytucji?
Karol Nawrocki już podczas swojego orędzia po zaprzysiężeniu na prezydenta wskazał na konieczność stworzenia nowej konstytucji. Po niemal 30 latach obowiązywania obecnej ustawy zasadniczej i licznych sporów politycznych postuluje rozpoczęcie prac nad nowym dokumentem, który chce uchwalić do roku 2030. Prezydent podkreślił, że należy ostatecznie rozstrzygnąć, czy Polska powinna przyjąć system kanclerski, czy prezydencki, gdyż obecny model parlamentarno-gabinetowy okazał się niewystarczający.
Szczucki popiera debatę o zmianach konstytucyjnych
Krzysztof Szczucki, poseł Prawa i Sprawiedliwości, wyraził jednoznaczne poparcie dla pomysłu prezydenta Nawrockiego. Zaznaczył, że prezydent nie mówi o tym po raz pierwszy, lecz konsekwentnie powraca do tej kwestii. Szczucki wezwał do szybkiego zajęcia się tą sprawą i wskazał na fundamentalne problemy obecnej konstytucji, określając je mianem „grzechu pierworodnego” ustawy zasadniczej.
Konflikt władzy wykonawczej jako główna słabość
Nasza konstytucja jest przede wszystkim obciążona pewnym grzechem pierworodnym, wynikającym z tego, co się najczęściej nazywa dwugłową egzekutywą. W konstytucję wpisany jest konflikt pomiędzy dużym i małym pałacem. Konflikt jest niemożliwy do uniknięcia nawet w sytuacji, gdy prezydent pochodzi z tego samego obozu co rząd.
Szczucki zwraca uwagę, że obecna konstytucja niesie w sobie strukturalne ryzyko napięć między prezydentem a rządem. Ta konstrukcja konflikt czyni niemal nieuniknionym, niezależnie od tego, czy oba organy są kontrolowane przez tę samą partię polityczną.
Problemy w wymiarze sprawiedliwości i bezpieczeństwa
Szczucki wskazuje na liczne napięcia dotyczące wymiaru sprawiedliwości, zwłaszcza wokół Trybunału Konstytucyjnego oraz Krajowej Rady Sądownictwa. Podkreśla również, że obecny podział kompetencji w obszarze bezpieczeństwa jest zbyt niejasny i chaotyczny, co mogłoby mieć poważne konsekwencje w przypadku zagrożeń zewnętrznych.
Występują konflikty instytucjonalne, zwłaszcza wokół wymiaru sprawiedliwości. Coraz więcej osób wskazuje, że nie da się tych sytuacji rozwiązać i naprawić definitywnie bez zmiany konstytucji. W kwestii bezpieczeństwa konstytucja jest niejasna i chaotyczna w podziale kompetencji. Istnieje ryzyko, że państwo polskie w sytuacji zagrożenia wojennego instytucjonalnie nie zafunkcjonowałoby tak, jak powinno.
Zmiana konstytucji a wybór modelu systemu politycznego
Zdaniem Szczuckiego, kluczowym aspektem nowej konstytucji musi być jednoznaczne określenie, czy w Polsce będzie dominował system kanclerski, czy prezydencki. Ekspert nie widzi możliwości dalszego pozostawania na „środku drogi” między tymi dwoma modelami.
Podkreślił, że prezydent powinien posiadać wyraźne kompetencje w polityce zagranicznej, bezpieczeństwie narodowym oraz możliwości dyscyplinowania parlamentu w sytuacjach trwałej blokady legislacyjnej. Szczucki zgadza się z Nawrockim w kwestii możliwości przyjęcia semiprezydencjnego modelu wzorowanego na rozwiązaniu francuskim, który jest bardziej elastyczny niż amerykański system prezydencki.
Prezydent powinien mieć wyraźne kompetencje w obszarze polityki zagranicznej i bezpieczeństwa narodowego i powinien także mieć możliwość dyscyplinowania parlamentu w sytuacji, kiedy dochodzi do obstrukcji parlamentarnej. Jednak bardziej model francuski niż amerykański.
Realne perspektywy na zmianę konstytucji
Mimo poparcia dla idei nowej konstytucji, Szczucki wykazuje sceptycyzm wobec możliwości przeprowadzenia gruntownych zmian ustrojowych w najbliższym czasie. Ocenia, że brakuje obecnie wystarczających warunków politycznych do tego, aby taka reforma mogła zostać przeprowadzona. Dostrzega natomiast realną szansę na dokonanie punktowych korekt, szczególnie w obszarze wymiaru sprawiedliwości.
Zwrócił uwagę, że polaryzacja polityczna oraz konflikty pomiędzy głównymi partiami mogą utrudnić lub wręcz uniemożliwić uchwalenie nowej ustawy zasadniczej bez osiągnięcia kompromisu kilku kluczowych sił politycznych.
Realnie oceniając, nie widać perspektywy na fundamentalną zmianę. W przyszłej kadencji mamy szansę na korektę konstytucji w obszarze wymiaru sprawiedliwości, ponieważ coraz więcej rozsądnych osób z różnych opcji politycznych stwierdza, że ta zmiana jest pożądana i konieczna. Natomiast polaryzacja i konflikt między większymi ugrupowaniami może spowodować, że do zmiany konstytucji w ogóle nie dojdzie. Nie uda się to bez kompromisu kilku sił politycznych.
