CELEBRITY
Przełomowa decyzja Zełenskiego. Ukraińcy z zagranicy wrócą na front
Wołodymyr Zełenski zapowiedział podjęcie działań na rzecz powrotu do kraju Ukraińców unikających służby wojskowej. W wywiadzie dla stacji ZDF prezydent ocenił relacje z kluczowymi sojusznikami oraz odniósł się do zmiany władzy na Węgrzech.
Współpraca z Niemcami w sprawie mobilizacji
Krytyczna sytuacja w dostawach broni
Relacje z administracją Donalda Trumpa
Nadzieja na odblokowanie unijnej pożyczki
Współpraca z Niemcami w sprawie mobilizacji
Prezydent Ukrainy określił w wywiadzie dla ZDF Niemcy jako „największego partnera strategicznego w Europie”. Zapowiedział, że ukraińskie i niemieckie służby podejmą współpracę w kwestii powrotu do kraju Ukraińców, którzy unikają poboru do wojska.
W ocenie ukraińskiego przywódcy zaangażowanie Berlina przewyższa obecnie skalę pomocy płynącej z Waszyngtonu.
„Szczerze mówiąc, Niemcy robią więcej niż wszyscy inni. Amerykanie nie finansują naszej walki. Nie chcę porównywać USA i Niemiec, ale Niemcy pomagają bardziej” – podkreślił Zełenski.
Deklaracja ta sugeruje zmianę w dotychczasowej polityce Kijowa wobec uchodźców w wieku poborowym przebywających w Europie Zachodniej. Prezydent zaznaczył, że ścisła koordynacja z niemieckimi organami ma na celu realne wzmocnienie kadr ukraińskich sił zbrojnych w obliczu przedłużających się działań wojennych.
Krytyczna sytuacja w dostawach broni
Ukraiński przywódca przyznał, że kwestia dostaw amerykańskiej broni stała się już „dużym problemem”, co bezpośrednio wpływa na zdolności obronne państwa, szczególnie w obszarze obrony przeciwlotniczej.
Zełenski odniósł się do wpływu wojny USA i Izraela z Iranem na sytuację swojego kraju. Przyznał, że wygaśnięcie zawieszenia broni na Bliskim Wschodzie stwarza realne ryzyko przesunięcia dostaw uzbrojenia do wsparcia innych operacji, które dotąd trafiały na Ukrainę.
„Jeśli wojna będzie trwała, Ukraina będzie miała mniej broni” – dodał prezydent.
Wyraził obawę, że priorytety Stany Zjednoczone uległą zmianie, co stawia Kijów w trudnej sytuacji.
Według Zełenskiego brak stabilnych dostaw z USA stanowi obecnie jedno z najpoważniejszych wyzwań dla integralności terytorialnej Ukrainy w 2026 roku.
Relacje z administracją Donalda Trumpa
Odnosząc się do postawy Białego Domu, Zełenski stwierdził, że prezydent USA wysyła „bardziej pozytywne sygnały wobec Rosji niż Ukrainy”. W jego ocenie amerykańscy negocjatorzy popełniają błąd, zakładając, że Rosjanie wygrywają wojnę.
„Mylą się. I to nie pierwszy raz, gdy Amerykanie mylą się w sprawach Rosji” – powiedział prezydent Ukrainy.
Jednocześnie wyraził przekonanie, że Władimir Putin „boi się tylko Donalda Trumpa”, jednak przestanie odczuwać ten lęk, jeśli USA ograniczą presję na Kreml.
„Jeśli USA przestaną wywierać presję, tylko będą prowadzić miękki dialog z Rosjanami, to ci przestaną się go bać” – zastrzegł ukraiński przywódca.
Zełenski liczy na szybką wizytę wysłannika Steve’a Witkoffa i Jareda Kushnera, którzy dotąd koncentrowali się na sprawach Bliskiego Wschodu.
Nadzieja na odblokowanie unijnej pożyczki
Prezydent Ukrainy skomentował także wyniki wyborów na Węgrzech, wyrażając satysfakcję z porażki Viktora Orbána.
„Cieszę się, że Węgrzy wybrali Europę” – stwierdził Zełenski.
Ma on nadzieję, że zmiana rządu w Budapeszcie przyspieszy przyznanie Ukrainie unijnej pożyczki w wysokości 90 mld euro, którą blokował dotychczasowy premier.
Zełenski podtrzymał swoje ostre stanowisko wobec Orbána, argumentując, że ukraińska armia chroni bezpieczeństwo całego regionu.
„Walczymy za Europę i bronimy Europy. Bez tych 90 mld euro pożyczki nie mamy broni, jak mamy walczyć? Ukraińscy żołnierze bronią także Orbána i jego domu” – podkreślił prezydent.
Według Kijowa fundusze te są niezbędne do kontynuowania oporu, a postawa poprzedniego węgierskiego rządu była bezpośrednim zagrożeniem dla stabilności obronnej Ukrainy.
