Connect with us

CELEBRITY

Przemysław Kral, prezes Zondacrypto, może stanąć przed polskim sądem. Kluczowa słabość w jego obronie została ujawniona.

Published

on

Prezes giełdy kryptowalut Zondacrypto Przemysław Kral posiada izraelski paszport i jest nieuchwytny dla pracowników, klientów i mediów. Czy Izrael wyda go Polsce? Radca prawny Robert Nogacki z Kancelarii Skarbiec przekonuje w rozmowie z “Faktem”, że ekstradycja jest realna — i wyjaśnia krok po kroku, jak wygląda procedura, jakie są jej warunki, co grozi Kralowi, jeśli Izrael odmówi, i dlaczego prezes Zondy mógł już popełnić poważny błąd.

Prokuratura Regionalna w Katowicach prowadzi śledztwo w sprawie Zondacrypto pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. Szacowana kwota szkody przekroczyła już 350 mln zł, a liczba pokrzywdzonych — według słów premiera Donalda Tuska — może sięgnąć 30 tys. Prezes giełdy Przemysław Kral pozostaje nieuchwytny. Według nieoficjalnych ustaleń Wirtualnej Polski od ubiegłego roku dysponuje, poza polskim, również izraelskim paszportem.

Niektóre media sugerowały, że izraelskie obywatelstwo Krala skutecznie uchroni go przed wydaniem Polsce. Robert Nogacki odrzuca tę tezę i przypomina historyczny kontekst.

— Twierdzenia o niemożliwości ekstradycji są całkowicie nieaktualne od 2001 r. Między 1978 a 2001 r. rzeczywiście nie było podstaw prawnych, żeby Izrael wydawał swoich obywateli. Izrael się po prostu musiał z tego wycofać. Mamy konkretne sprawy — dotyczące przestępstw ekonomicznych, m.in. opcji binarnych — gdzie Izrael współpracował z wymiarem sprawiedliwości i dochodziło do ekstradycji obywateli Izraela — mówi “Faktowi”.

Prawnik przypomina głośną aferę ART-B z lat 90., kiedy współwłaściciel firmy Bogusław Bagsik wyjechał do Izraela i przez lata pozostawał poza zasięgiem polskich organów ścigania. — Tamta sprawa trafiła w zły moment, bo właśnie wtedy rodziła się dopiero świadomość problemów z tymi przepisami. Teraz jest inaczej — podkreśla.

Aby Polska mogła skutecznie wnioskować o wydanie Krala, muszą zostać spełnione określone warunki. Nogacki omawia je po kolei.

Podwójna karalność. Czyn musi być przestępstwem zarówno w Polsce, jak i w Izraelu. — To będzie formalność. Czasem zdarzają się przypadki, że coś jest przestępstwem w jednym kraju, a w drugim nie — ale nie dotyczy to przestępczości gospodarczej tego rodzaju. Ona jest wszędzie traktowana dokładnie tak samo — wyjaśnia prawnik.

Obywatelstwo i rezydencja w momencie czynu. To tu Nogacki widzi kluczową słabość Krala. Izraelskie prawo chroni przed ekstradycją wyłącznie osoby, które w chwili popełnienia przestępstwa były nie tylko obywatelami, ale i rezydentami Izraela. — Pan Kral publicznie odwołuje się do tego, że był rezydentem Monako. Wydaje się, że skupując różne instrumenty prawne, które miały go chronić, mógł wykonać fałszywy ruch. Żadna osłona mu nie będzie przysługiwała, jeśli jest obywatelem, ale nie jest rezydentem, a sam twierdzi, że nim nie jest — stwierdza Nogacki. Dodaje, że rezydencja w Monako — gdzie nie istnieje podatek dochodowy od osób fizycznych — służyła zapewne celom podatkowym, ale jednocześnie podważa ochronę gwarantowaną przez izraelskie prawo.

Moment uzyskania obywatelstwa. Drugą niezależną podstawą do wydania jest fakt, że część zarzucanych Kralowi czynów miała być popełniona jeszcze przed uzyskaniem izraelskiego obywatelstwa. — Jeśli ktoś najpierw narozrabiał, a potem uzyskał obywatelstwo jako polisę ubezpieczeniową, żeby za to nie odpowiadać — to tak nie działa absolutnie — zaznacza prawnik.

4 kroki procedury ekstradycyjnej
Jak wygląda sam proces wydania? Nogacki tłumaczy go w czterech krokach.

Krok 1: Polska składa wniosek. Strona polska musi formalnie zwrócić się do Izraela z wnioskiem o ekstradycję. To punkt wyjścia całej procedury.

Krok 2: Badanie podwójnej karalności. Izraelskie organy sprawdzają, czy zarzucany czyn jest przestępstwem w obu krajach. W przypadku Krala — jak wskazuje Nogacki — ten etap należy uznać za formalność.

Krok 3: Wysłuchanie obrony. Izrael wysłucha argumentów strony obrony. — Argument podstawowy może być taki, że pan Kral nie będzie miał szans na uczciwy proces w Polsce, bo jest antysemicka nagonka. Na to musimy bardzo uważać i wykazać, że gwarancje procesowe w Polsce istnieją — ostrzega Nogacki. Równolegle zbadana zostanie kwestia rezydencji i momentu uzyskania obywatelstwa.

Krok 4: Decyzja sądu. Sprawa trafia do izraelskiego sądu. — Jeśli sąd się przychyli, jest racjonalna szansa na to, że Kral będzie podlegał ekstradycji — ocenia prawnik.

Co się dzieje, jeśli Izrael odmówi?
Nawet odmowa ekstradycji nie oznacza automatycznej bezkarności. Nogacki wyjaśnia, że izraelskie prawo przewiduje w takim wypadku możliwość przeprowadzenia procesu przez sądy izraelskie na podstawie tzw. jurysdykcji ekstraterytorialnej. Innymi słowy: jeśli Izrael nie wyda Krala Polsce, może sam go osądzić za przestępstwa popełnione za granicą.

Nawet jeśli Izrael kogoś nie wydaje, jego sądy mówią: jeśli obywatel Izraela popełnił przestępstwo za granicą, my mamy jurysdykcję i możemy przeprowadzić ten proces. Zamiast ekstradycji możemy zaoferować jurysdykcję ekstraterytorialną naszych sądów — tłumaczy Nogacki.

Co z wykonaniem kary?
Nawet jeśli do wydania dojdzie, pojawia się kolejne pytanie: gdzie Kral odbywałby ewentualną karę? Izrael może postawić warunek, że skazany wróci na jego terytorium, by tam odsiedzieć wyrok.

— Wykonanie kary może odbywać się w Izraelu. To oczywiście otwiera pewne ścieżki działania po stronie obrony, bo nie mamy gwarancji, że ktoś, kto wróci do Izraela na wykonanie kary, nie opuści szybko więzienia — na przykład na warunkowe zwolnienie albo z powodów zdrowotnych. Po prostu tracimy nad tym kontrolę — przyznaje Nogacki. Zaznacza jednak, że nie zakładałby złej woli strony izraelskiej i nie postrzegałby Izraela jako przeciwnika w tym śledztwie.

Nogacki apeluje do pokrzywdzonych o powściągliwość w komentarzach dotyczących izraelskiego obywatelstwa Krala — i tłumaczy dlaczego.

— Jedyna logiczna linia obrony przeciwko ekstradycji jest taka: nie możecie go wydać, bo nie ma szans na uczciwy proces w Polsce, bo jest antysemicka nagonka. Różne komentarze, których autorom wydaje się, że są zabawne czy usprawiedliwione okolicznościami — wystarczy je wydrukować z internetu i dołączyć do odpowiedzi na wniosek ekstradycyjny. To niestety może trafić na podatny grunt — ostrzega prawnik.

Gdzie jest Kral? I czy naprawdę jest w Izraelu?
Nogacki zwraca uwagę na pytanie, które — jak mówi — nie jest bez znaczenia: czy Kral faktycznie przebywa w Izraelu?

Ja bym nie szukał ucieczki w cywilizowanym kraju z niezależnym sądownictwem. Szukałbym państwa z luźniejszymi strukturami i dużo mniejszą transparentnością. Najbliżej na Bliskim Wschodzie — w Dubaju. To stamtąd ekstradycja jest bardzo trudna, nie z uwagi na brak procedur, ale dlatego, że na skutek różnych kontaktów interpersonalnych procedury bywają zawieszane w nieskończoność — mówi Nogacki.

Odzyskanie pieniędzy
Prawnik podkreśla przy tym, że dla pokrzywdzonych najważniejszy nie jest sam wyrok na Krala, lecz odzyskanie środków.

— Nam najbardziej nie zależy na tym, żeby on odbywał wyrok. Nam zależy na zwrocie pieniędzy pokrzywdzonym. Sprawa karna to instrument nacisku. Najważniejsze jest ustalenie, co stało się z aktywami i czy Kral jest gotów — w zamian za możliwość złagodzenia kary — powiedzieć dokładnie, co się z tymi pieniędzmi stało — podsumowuje Nogacki.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 USAtalkin