CELEBRITY
Radosław Majdan ujawnia powody unikania kontaktu z Dodą. Jego słowa w podcaście “Cały ten Majdan” rzucają nowe światło na ich relację.
Radosław Majdan powiedział wprost, dlaczego unika Dody. Twierdzi, że ma ku temu konkretne powody. — Niech żyje w swojej iluzji, a ja żyję swoim życiem — powiedział w podcaście “Cały ten Majdan”.
Doda i Radosław Majdan rozstali się w 2007 r., a ich małżeństwo zostało oficjalnie zakończone rozwodem rok później. Kulisy tego związku wciąż jednak cieszą się dużym zainteresowaniem mediów.
Zdaniem Dody głównym powodem rozstania była niewierność jej byłego męża. Niejednokrotnie wypowiadała się na ten temat w mediach. — Z Radkiem mielibyśmy dobry kontakt. Mieliśmy to wszystko przepracowane. Wszystko się zepsuło na imprezie, gdy ja szłam ze swoim mężem, a on ze swoją żoną w ambasadzie amerykańskiej — mówiła w rozmowie z “Galaktyką Plotek”.
Doda liczyła, że to spotkanie będzie okazją do jakiegoś pojednania i odnowienia kontaktów. Chciała przedstawić byłego męża obecnemu. Sprawa nie potoczyła się jednak po jej myśli. Zamiast przystanąć na rozmowę, Radosław Majdan z żoną odwrócili się i poszli w swoją stronę.
Drugi mąż pociesza mnie, dlaczego pierwszy mnie olał. Taka kuriozalna sytuacja. A później tendencja spadkowa
— podsumowała incydent.
Chociaż Radosław Majdan bardzo długo milczał na temat relacji z Dodą, w końcu postanowił przedstawić swoje stanowisko w podcaście “Cały ten Majdan”. Wytłumaczył w nim, dlaczego unika kontaktu z byłą żoną. — Nie odzywam się do niej, nie mówię jej cześć, dlatego że zachowuje się nieelegancko. Bo mnie obraża i opowiada różne dziwne historie — wytłumaczył.
Niech żyje w swojej iluzji, a ja żyję swoim życiem. Nie chciałem zachowywać żadnych pozorów, bo nie do końca to szanuję
— powiedział.
Według Radosława Majdana to rodzina i spokój stanowią teraz jego największy priorytet. Unika poruszania tematu Dody i nie chce, aby w ewentualne konflikty była wciągana jego obecna żona Małgorzata Rozenek-Majdan.
Małgosia jest mamą trójki dzieci, jest kobietą z klasą… To w ogóle nie jest ten case, żeby teraz ją mieszać w jakieś walki, które są z przeszłości. Nie chcę do tego wracać (…) Moje milczenie nie oznacza przyznania się do winy, moje milczenie nie oznacza słabości, które tak chyba niektórzy odbierają. Nie, to jest po prostu mój wybór, bo ja chcę mieć spokój i ja mam swoje życie, ja mam swoją rodzinę. Tak już będzie i ja już nigdy się do tego tematu nie odniosę, chociaż mam wiele do powiedzenia
.
— podsumował.
