CELEBRITY
Śmierć Łukasza Litewki. Jest niespodziewany zwrot ws. kierowcy, sąd przekazał pilne wieści Czytaj więcej:
Prokuratura Okręgowa w Sosnowcu poinformowała o wyznaczeniu terminu posiedzenia odwoławczego w sprawie aresztu dla 57-letniego kierowcy podejrzanego o spowodowanie śmiertelnego wypadku, w którym zginął poseł Łukasz Litewka. Śledczy kwestionują decyzję o wypuszczeniu mężczyzny za poręczeniem majątkowym, co potwierdzają najnowsze komunikaty prokuratury i rzecznika instytucji.
Wyznaczono termin posiedzenia odwoławczego
Sąd Okręgowy w Sosnowcu wyznaczył datę rozpatrzenia zażalenia na brak stosowania bezwzględnego aresztu wobec podejrzanego. Prokuratura Okręgowa w Sosnowcu opublikowała w środę oficjalny komunikat na platformie X, w którym czytamy:
„Informuję, iż posiedzenie odwoławcze w sprawie tymczasowego aresztu dla mężczyzny podejrzanego o spowodowanie śmiertelnego wypadku z udziałem posła Łukasza Litewki odbędzie się 12 maja 2026 r. o godz. 12:00 w Sądzie Okręgowym w Sosnowcu”.
Decyzja ta zapadła po tym, jak prokuratura złożyła zażalenie na postanowienie sądu niższej instancji. Śledczy stoją na stanowisku, że jedynie izolacja podejrzanego pozwoli na prawidłowe zabezpieczenie dowodów.
Sąd okręgowy ma teraz rozstrzygnąć, czy środki wolnościowe są wystarczające w obliczu tak tragicznego zdarzenia i trwającego gromadzenia materiału dowodowego.
Prokuratura kwestionuje wersję podejrzanego
Kluczowym elementem sporu jest wiarygodność wyjaśnień złożonych przez 57-letniego kierowcę Mitsubishi Colt. Mężczyzna opuścił areszt 28 kwietnia po wpłaceniu 40 tys. zł poręczenia, mimo że przyznał się do zarzucanego czynu.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu, Bartosz Kilian, przekazał mediom informacje na temat postawy podejrzanego:
„Podejrzany złożył obszerne wyjaśnienia i odniósł się do przebiegu zajścia. W ocenie prokuratora część z jego oświadczeń budzi wątpliwości” – zaznaczył Kilian.
Mężczyzna tłumaczy, że w momencie wypadku doznał nagłego zasłabnięcia i nie pamięta przebiegu zdarzenia. Śledczy starają się zweryfikować tę wersję, analizując m.in. historię medyczną podejrzanego oraz zabezpieczone na miejscu ślady, które mają pomóc ustalić, czy kierowca podejmował jakiekolwiek próby manewrowania przed zderzeniem.
Policja oraz prokuratura prowadzą intensywne działania mające na celu odtworzenie ostatnich minut przed tragedią, do której doszło 23 kwietnia na ulicy Kazimierzowskiej w Dąbrowie Górniczej.
Funkcjonariusze badają logowania telefonów do stacji BTS oraz nagrania z kamer monitoringu. Jak przekazał prokurator nadzorujący sprawę:
„Policjanci konsekwentnie przeglądają te dane. Czekamy na wyniki zestawienia materiału wideo z danymi cyfrowymi, które pozwolą odtworzyć dokładny przebieg zdarzenia”.
Śledczy chcą precyzyjnie ustalić trasy przejazdu zarówno samochodu, jak i roweru, którym poruszał się poseł Nowej Lewicy. Ma to pozwolić na ostateczne odcięcie się od pojawiających się w sieci spekulacji dotyczących rzekomego śledzenia polityka.
Wyniki tych analiz będą kluczowe podczas nadchodzącego posiedzenia sądu w dniu 12 maja.
