CELEBRITY
Tak mogą się wywinąć 😮
Sytuacja Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego na Węgrzech może ulec gwałtownej zmianie po niedzielnych wyborach parlamentarnych. Jak donosi dziennik „Rzeczpospolita”, politycy mogą sięgnąć po nadzwyczajne rozwiązanie, by uniknąć konsekwencji w kraju. Lider zwycięskiej partii zapowiada jednak, że polscy politycy będą musieli opuścić Budapeszt.
Zwycięstwo opozycji zmienia sytuację polityków
Procedura nadania obywatelstwa w interesie państwa
Zbigniew Ziobro o scenariuszach dalszego działania
Zwycięstwo opozycji zmienia sytuację polityków
Niedzielne zwycięstwo partii Tisza pod wodzą Petera Magyara stawia pod znakiem zapytania dalszą obecność polityków Suwerennej Polski w stolicy Węgier. Nowy lider rządu już podczas kampanii zapowiadał, że Budapeszt przestanie pełnić rolę bezpiecznego schronienia dla osób oskarżanych w Polsce o nadużycia.
Zaraz po ogłoszeniu wyników Magyar podtrzymał swoje stanowisko w bardzo bezpośrednich słowach.
„Myślę, że bardzo jasno mówiłem na ten temat wcześniej, kiedy zasugerowałem, że nie powinni kupować żadnych mebli na Węgrzech, bo długo tu nie zabawią. My na Węgrzech nie będziemy azylem dla międzynarodowych przestępców” – oświadczył polityk.
Dla przebywających Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego oznacza to konieczność szukania nowych rozwiązań w obliczu postępowań prokuratorskich dotyczących Funduszu Sprawiedliwości.
Według ustaleń dziennika „Rzeczpospolita”, jednym z rozważanych scenariuszy jest nadanie polskim politykom węgierskiego obywatelstwa, co mogłoby zablokować ich ekstradycję do kraju. Gazeta wskazuje na specyficzne przepisy, które pozwalają ominąć standardowe, wieloletnie procedury imigracyjne.
„Węgry, podobnie jak Polska, mogą przyznać obywatelstwo cudzoziemcowi w szczególnych przypadkach − w interesie państwa. To bardzo pojemna konstrukcja prawna. Formalnie decyduje o tym prezydent Węgier − ale działa na podstawie rekomendacji rządu (ministra spraw wewnętrznych). Cudzoziemiec nie musi spełniać żadnych wymogów formalnych − lat zamieszkania w kraju, znajomości języka, stabilności dochodu” – czytamy w analizie dziennika.
Przyznanie obywatelstwa w takim trybie stanowiłoby skuteczną barierę prawną, chroniącą przed polskimi organami ścigania.
Zbigniew Ziobro o scenariuszach dalszego działania
Sam Zbigniew Ziobro w rozmowie z „Rzeczpospolitą” przyznał, że monitoruje sytuację, choć oficjalnie dystansuje się od pomysłu zmiany paszportu. Były minister sprawiedliwości twierdzi, że zależy mu na konfrontacji prawnej w kraju, o ile proces ten będzie przebiegał w przejrzysty sposób.
„Rozważam różne scenariusze, ale nie wystąpiłem o obywatelstwo węgierskie i nie zamierzam tego robić. Chciałbym walczyć na uczciwych zasadach w Polsce, ale rządzący dziś nie chcą mi umożliwić sporu, który chciałbym toczyć transparentnie, na oczach mediów” – przekazał polityk.
Z kolei Marcin Romanowski, zapytany o ewentualne plany ubiegania się o status obywatela Węgier, nie udzielił odpowiedzi.
Obaj politycy znajdują się obecnie w trudnym położeniu, balansując między polityczną presją nowej węgierskiej większości a determinacją polskiej prokuratury.
Kontekst śledztwa ws. Funduszu Sprawiedliwości
Obecność obu polityków w stolicy Węgier ma bezpośredni związek z toczącym się w Polsce śledztwem dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura Krajowa od miesięcy bada sprawę wydatkowania ogromnych środków, które w założeniu miały wspierać ofiary przestępstw, a według śledczych mogły być wykorzystywane do celów politycznych i partyjnych.
Marcin Romanowski, jako były wiceminister nadzorujący fundusz, usłyszał już w kraju szereg zarzutów, a sprawa jego immunitetu stała się przedmiotem głośnego sporu prawnego. Z kolei Zbigniew Ziobro, mimo deklarowanych problemów zdrowotnych, pozostaje kluczową postacią w postępowaniach prowadzonych przez prokuraturę oraz sejmowe komisje śledcze.
Ich pobyt w Budapeszcie jest przez polską koalicję rządzącą interpretowany jako próba ucieczki przed wymiarem sprawiedliwości, co w świetle zapowiedzi nowej węgierskiej władzy może wkrótce skończyć.
