CELEBRITY
Takiej tragedii już dawno nie było😱
Dwie młode osoby zginęły w tragicznym wypadku, do którego doszło w czwartek w Bolimowie w powiecie skierniewickim. Samochód osobowy wjechał tam do zbiornika wodnego. Jak ustalił „Fakt”, ofiarami są 19-letnia kobieta i 19-letni mężczyzna. Policja cały czas wyjaśnia okoliczności tego dramatycznego zdarzenia.
Do tragedii doszło w czwartek tuż przed godziną 18:00 w Bolimowie w powiecie skierniewickim. Z nieustalonych na ten moment przyczyn samochód osobowy, którym podróżowały cztery osoby, zjechał z drogi i wpadł do pobliskiego zbiornika wodnego. Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe, które rozpoczęły intensywną akcję ratowniczą.
Z informacji przekazanych przez służby wynika, że w aucie znajdowały się dwie kobiety i dwóch mężczyzn. Sytuacja była szczególnie trudna, ponieważ pojazd znalazł się całkowicie w wodzie, co znacząco utrudniało wydobycie poszkodowanych i wymagało szybkiej, skoordynowanej interwencji ratowników. Jeden z mężczyzn zdołał wydostać się z samochodu o własnych siłach jeszcze przed przyjazdem służb. Został on następnie przekazany pod opiekę zespołu ratownictwa medycznego.
Pozostałe trzy osoby nie były w stanie samodzielnie opuścić pojazdu. Ich wydobyciem zajęli się strażacy, którzy prowadzili działania ratownicze w trudnych warunkach, walcząc z czasem. Już wtedy wiadomo było, że cała akcja ma bardzo dramatyczny przebieg i wymaga zaangażowania wielu jednostek.
Niestety, mimo podjętej szybkiej akcji ratunkowej i transportu poszkodowanych do szpitali, życia dwóch młodych osób nie udało się uratować.
– 19-letnia kobieta zmarła wczoraj w skierniewickim szpitalu. Niestety zmarł także 19-latek, który śmigłowcem LPR został zabrany do szpitala w Łodzi. Cały czas o życie walczy 23-latek, którego helikopter zabrał do szpitala do Warszawy – powiedziała na łamach „Faktu” Aneta Placek, rzeczniczka prasowa policji w Skierniewicach.
Jak przekazują służby, stan jednego z poszkodowanych nadal jest ciężki, a lekarze walczą o jego życie. Wszystkie okoliczności tragicznego wypadku są obecnie szczegółowo wyjaśniane przez policję pod nadzorem prokuratury.
Jak dodała rzeczniczka, w samochodzie podróżowała grupa znajomych, jednak na ten moment nie ustalono jeszcze wszystkich szczegółów dotyczących ich ról w zdarzeniu. Wciąż nie jest jasne, czy 20-letni mężczyzna, który samodzielnie wydostał się z pojazdu, był pasażerem czy kierowcą. Trwają intensywne czynności wyjaśniające przebieg tragedii.
Czynności są cały czas prowadzone. Mamy jedną osobę, która musi zostać przesłuchana, ale przeżyła traumę, okoliczności są tragiczne. Dopiero po tym przesłuchaniu będziemy wiedzieć więcej. Wczoraj na miejscu pracowała grupa dochodzeniowo-śledcza, zabezpieczono ślady, przeprowadzono oględziny. Na razie jest za wcześnie, by wyciągać jakiekolwiek wnioski – mówi Aneta Placek.
Śledztwo w sprawie prowadzi obecnie prokuratura, która nadzoruje dalsze czynności i analizę zebranych materiałów dowodowych.
