CELEBRITY
To wstrząsnęło całą Polską
Jesienią 1991 roku wydarzyła się tragedia, o której mówiła cała Polska. Przed budynkiem krakowskiego Teatr STU zginęli popularny wokalista Andrzej Zaucha oraz młoda aktorka Zuzanna Leśniak. Sprawcą był mąż kobiety – francuski reżyser Yves Goulais. Według późniejszych ustaleń oddał dziewięć strzałów.
Przeczytaj także: Nikt się tego nie spodziewał. Proboszcz pokazał kościelne finanse. Tyle naprawdę trafia na tacę
Zobacz również: Skandal w samorządzie. Wiceprezydent wyniosła towar ze sklepu i „zapomniała zapłacić”
Zbrodnia natychmiast stała się jednym z najgłośniejszych wydarzeń w historii polskiej sceny muzycznej.
Relacja, która wzbudzała emocje
Znajomość Andrzej Zaucha i Zuzanna Leśniak zaczęła się w drugiej połowie lat 80. podczas pracy nad spektaklem Szalona lokomotywa. Współpraca artystyczna z czasem przerodziła się w bliższą relację.
Sytuacja była jednak skomplikowana. Aktorka była wówczas żoną Yves Goulais, reżysera pochodzącego z Francji. Informacje o romansie zaczęły pojawiać się w środowisku artystycznym, a napięcie wokół całej sytuacji rosło.
Groźby i narastający konflikt
Według relacji osób z otoczenia artysty Andrzej Zaucha zaczął obawiać się reakcji męża aktorki. Wśród znajomych pojawiały się informacje o groźbach kierowanych pod jego adresem.
W tym samym czasie Yves Goulais miał kupić broń podczas pobytu we Francji, a następnie wrócić z nią do Polski.
Strzały przed teatrem
Do tragedii doszło 10 października 1991 roku po spektaklu w krakowskim Teatr STU. Po zakończeniu przedstawienia Andrzej Zaucha i Zuzanna Leśniak wyszli z budynku i skierowali się w stronę parkingu.
Tam czekał już Yves Goulais. W pewnym momencie wyciągnął broń i oddał serię strzałów. Według ustaleń śledczych padło dziewięć strzałów. Większość kul trafiła Zauchę. Jedna z nich śmiertelnie raniła również Leśniak.
Sprawca zgłosił się na policję
Po zdarzeniu Yves Goulais zgłosił się na policję i przyznał do zbrodni. Podczas przesłuchania dowiedział się, że w wyniku strzałów zginęła także jego żona.
Proces trwał kilka lat i był szeroko relacjonowany przez media. Ostatecznie sąd skazał mężczyznę na 15 lat więzienia, uznając, że działał pod wpływem silnych emocji.
Co stało się później
Po odbyciu kary Yves Goulais zmienił nazwisko i wrócił do pracy w branży filmowej. Zajmuje się scenariuszami oraz konsultacjami przy produkcjach telewizyjnych.
Dla wielu osób tragedia sprzed ponad trzech dekad pozostaje jednym z najbardziej dramatycznych wydarzeń w historii polskiej kultury. Śmierć Andrzej Zaucha zakończyła karierę jednego z najbardziej charakterystycznych głosów polskiej sceny muzycznej.
