CELEBRITY
Tyle wpłacił znany polski milioner na akcję Łatwoganga. Po jego słowach wybuchła burza
O charytatywnej akcji Łatwoganga mówi cała Polska. 24-letni tiktoker dowiódł, że nie ma rzeczy niemożliwych i podczas trwającego dziewięć dni streamu zebrał ponad 250 mln zł na pomoc dzieciom walczącym z rakiem, podopiecznych fundacji Cancer Fighters. Do akcji włączyły się dziesiątki znanych ludzi ze świata sportu i show-biznesu. “Apel” Rafała Sonika nie został jednak dobrze przyjęty. “Wrzuca 50k i nagle — mode Bóg Janusz ON” — napisał jeden z internautów.
Więcej informacji znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet
Podczas trwającego dziewięć dni streamu Łatwoganga w wynajętej przez niego kawalerce wystąpiły dziesiątki osób. Od tych bardziej do mniej znanych. Pomagali, wpłacali pieniądze, grali, śpiewali i przekazywali przedmioty na licytację. W czasie transmisji miejsce miały też połączenia z gwiazdami, z których większość była pozytywnie przyjmowana przez oglądających. Internauci nie do końca chcieli jednak oglądać rozmowę z Rafałem Sonikiem, do którego zadzwoniła z mieszkania Łatwoganga Martyna Wojciechowska.
Oto co Łatwogang powiedział o sobie po sukcesie akcji. Poszło w świat
Rafał Sonik na streamie Łatwoganga. Jego słowa wywołały burzę
“Milion ludzi na streamie. Rafał wrzuca 50k i nagle — mode Bóg Janusz ON. Facet się poczuł do tego, żeby z pozycji wielkiego PRZEDSIĘBIORCY wygłosić jakiś apel — tylko nie wiedział jaki. Więc poprosił #latwogang, żeby to Łatwo »skruszył ten beton« za niego” — napisano na profilu Ministerstwo Niedorozwoju i Technofobii, który prowadzi, jak sam o sobie mówi: “anonimowy internauta, walczący memami z układami”.
“Był to świetny moment na chwilę refleksji i dotarcie z przesłaniem »kruszącym beton«. Kochani, zamiast wycierać sobie mordę akcją charytatywną i pchać się w światła kamer, płaćcie uczciwie podatki w Polsce. Skończcie z tym ciągłym skomleniem o dopłaty i dotacje na wasze biznesy wydmuszki. Darujcie sobie wpisywanie karmy dla kota w koszta firmy czy zakładanie fundacji rodzinnych w celu optymalizacji podatkowej” — dodano we wpisie Ministerstwa Niedorozwoju i Technofobii, by na koniec zaznaczyć coś, co daje do myślenia.
Iga Świątek rozbiła bank. Oto jak wsparła akcję Łatwoganga
Napisano bowiem, że przez dwie minuty opowiadań Rafała Sonika “o niczym” zwykli ludzie wpłacili 500 tys. zł. “Dzięki temu, że jest to piękny format streama, a nie telewizja to właśnie Ci ludzie decydują, kogo chcą oglądać — Rafała i Martyny Wojciechowskiej nie chcieli, więc zostali grzecznie wyproszeni ze streama” — zaznaczył wspomniany internauta.
Rafał Sonik na akcję Łatwoganga i pomoc dzieci z fundacji Cancer Fighters wpłacił 100 tys. zł i przekazał na licytację kask z Rajdu Dakar. To niemały gest sportowca, który realizuje się w biznesie.
