CELEBRITY
Z ostatniej chwili, nagły zwrot akcji 😱
Premier Donald Tusk rozpoczął konsultacje z liderami koalicji rządzącej dotyczące przyszłości ministry klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski. Według nieoficjalnych doniesień medialnych oraz polityków koalicji, szefowa resortu może stracić stanowisko w ramach planowanej rekonstrukcji rządu. Powodem mają być narastające kontrowersje wokół zarządzania kluczowymi obszarami ochrony środowiska i leśnictwa.
Lista postulatów koalicjantów
Rozmowy premiera o przyszłości resortu
Głosowanie pod znakiem zapytania
Widmo rozpadu koalicji rządowej
Lista postulatów koalicjantów. Donald Tusk spotka się z ministrą
Ugrupowania tworzące Trzecią Drogę przygotowały listę konkretnych oczekiwań, od których uzależniają dalsze wsparcie dla minister.
Z nieoficjalnych informacji RMF FM wynika, że kluczowe są trzy kwestie: obsada stanowiska prezesa Banku Ochrony Środowiska, korekta programu „Czyste Powietrze” oraz włączenie „małpek” do systemu kaucyjnego.
Poseł Kamil Wnuk z Polski 2050 potwierdził, że istnieje pilna potrzeba wyjaśnienia punktów spornych.
„Nasze ugrupowanie umówiło się z Polskim Stronnictwem Ludowym na spotkanie z minister Pauliną Hennig-Kloską. Tam chcemy omówić kwestie, z których nie jesteśmy do końca zadowoleni. To na przykład system kaucyjny” – zadeklarował parlamentarzysta.
Rozmowy te mają być decydujące dla zachowania jedności w trakcie nadchodzącego głosowania nad odwołaniem szefowej resortu.
Premier Donald Tusk wprost odniósł się do sygnałów o narastającym kryzysie w ministerstwie klimatu. Szef rządu potwierdził planowane spotkanie z Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz, liderką Polski 2050, by omówić sytuację wewnątrz gabinetu.
Donald Tusk przyznał, że słyszał o planach odwołania minister przez jej własne zaplecze.
„Słyszałem pogłoski, że Polska 2050 chce odwoływać ministrów z własnego rządu” – stwierdził premier.
Napięcie podsycają doniesienia o osobistym sporze obu polityczek. Według relacji dziennikarki TVN24 Arlety Zalewskiej, minister Hennig-Kloska miała w sejmowych kuluarach skierować ostre słowa do szefowej swojej partii.
„Ty i twój klub (…) chcecie wraz z opozycją mojego odwołania” – miała powiedzieć ministra.
Sejm zajmie się wnioskiem o wotum nieufności wobec minister klimatu pod koniec kwietnia. Dokument złożony przez Prawo i Sprawiedliwość oraz Konfederację stał się katalizatorem do ujawnienia podziałów w koalicji rządzącej.
Poseł PSL Marek Sawicki w publicznych wypowiedziach nie ukrywa, że przyszłość Hennig-Kloski w rządzie stoi pod wielkim znakiem zapytania.
„Toczą się dyskusje na jej temat. Uważam, że jest poważnie zagrożona, jeśli chodzi o dalsze funkcjonowanie w roli ministra. […] Zasady zostały przekroczone” – ocenił polityk ludowców.
Jednocześnie przedstawiciele rządu podkreślają, że nie chcą, by to opozycja decydowała o składzie gabinetu.
„Ja w sposób jednoznaczny powiem: nie będzie nam opozycja meblowała Rady Ministrów” – zaznaczył Paweł Śliz z Polski 2050
Pozostali koalicjanci ostrzegają, że brak jedności w sprawie minister klimatu może mieć poważne skutki dla całego układu władzy. Mirosław Suchoń, szef klubu parlamentarnego Centrum, do którego należy obecnie minister, broni jej dorobku i ostrzega przed konsekwencjami politycznymi.
„Jeżeli naruszy się podstawowe obowiązki koalicji, to jej po prostu już nie będzie. Kto naruszy jej obowiązki sprawi, że ta koalicja się rozpadnie” – podkreślił Suchoń.
Podobnego zdania są przedstawiciele Lewicy, którzy deklarują lojalność wobec wszystkich członków rządu.
„W tym rządzie są lepsi i gorsi, ale jest nasz. Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś w naszej koalicji głosował inaczej” – powiedział poseł Tomasz Trela.
Ostateczna decyzja zapadnie po serii rozmów ostatniej szansy zaplanowanych na najbliższe godziny.
