CELEBRITY
Zacznie się za 5 lat. Fatalne wieści dla mieszkańców bloków z wielkiej płyty
Fatalna wiadomość dla mieszkańców bloków z wielkiej płyty. Zdaniem ekspertów ds. infrastruktury budowlanej, maksymalnie w ciągu najbliższych pięciu lat w budynkach tego typu wzrośnie liczba awarii systemów wodociągowych i kanalizacyjnych.
Bloki z wielkiej płyty na skraju kryzysu
Bloki z wielkiej płyty były wznoszone od lat 60. do początku lat 90. ubiegłego wieku. Do ich budowy użyto betonowych prefabrykatów, co miało gwarantować trwałość sięgającą 50-60 lat. Odpowiednie modernizacje mogą wydłużyć ten okres nawet do 120 lat. Same konstrukcje pozostają więc rozwiązaniem bezpiecznym. Problematyczne mogą okazać się jednak instalacje wodociągowe i kanalizacyjne.
Stalowe, ocynkowane rury, których używano w budownictwie z czasów PRL, są niszczone od wewnątrz przez korozję i nawarstwiający się osad. Ukryte uszkodzenia mogą skutkować nagłymi pęknięciami, a co za tym idzie zalewaniem mieszkań. Na szczęście, katastrofę można przewidzieć. Warto więc zwrócić uwagę na „znaki” dawane przez stare instalacje.
Zobacz więcej: Nawet 30 tys. zł do odebrania z ZUS. Wystarczy złożyć wniosek
Jak zapobiec usterkom instalacji wodociągowych i kanalizacyjnych?
Kluczowym działaniem mającym na celu uniknięcie awarii jest regularne monitorowanie parametrów wody i szczelności systemu. Jeśli istnieje podejrzenie, że stan instalacji jest naprawdę zły, jedynym rozwiązaniem będzie wymiana pionów przez spółdzielnię lub zarządcę nieruchomości. Środki na ten cel pochodzą zwykle z funduszu remontowego.
Niestety, to rozwiązanie wiąże się z niedogodnościami. Wymiana pionów trwa kilka dni, a pracownicy muszą wchodzić do mieszkań i kuć ściany, co wiąże się z bałaganem i czasową utratą dostępu do bieżącej wody.
Zobacz więcej: Od 19 lutego wypłacisz w ten sposób tylko 200 zł. W bankomatach wprowadzają limity
