CELEBRITY
Skandaliczne wydarzenia w Piasecznie wstrząsnęły Polską. W sieci pojawiły się fałszywe informacje, które wprowadzają opinię publiczną w błąd.
Sprawa gwałtu na policjantce, która przyjechała na kilkumiesięczny staż do Piaseczna, wstrząsnęła całą Polską. 22-letnia kobieta miała zostać wykorzystana seksualnie przez swojego przełożonego, Marcina J. W związku z aferą pojawiły się również fake newsy (nieprawdziwe informacje). Stołeczna policja poinformowała, że w internecie wykorzystywany jest wizerunek policjantów, którzy nie są podejrzani w tej sprawie. Pojawiły się też zdjęcia kobiety, która nie jest ofiarą. Śledczy będą ustalać dane osób publikujących w sieci fałszywe informacje i nieprawdziwe wizerunki osób mających występować w tej sprawie.
“W sieci pojawiły się nieprawdziwe informacje dotyczące wydarzenia w OPP w Warszawie, w których bezprawnie wykorzystywany jest wizerunek policjantów niebędących ani podejrzanym, ani pokrzywdzoną w śledztwie prowadzonym przez Prokuraturę. To działanie naruszające dobra osobiste funkcjonariuszy oraz wprowadzające opinię publiczną w błąd” — przekazała stołeczna policja w czwartek na platformie X.
Dodano, że sprawą zajmują się policjanci zwalczający cyberprzestępczość oraz śledczy, którzy będą dążyć do ustalenia danych osób publikujących takie treści i pociągnięcia ich do odpowiedzialności.
“Nie ma zgody na dezinformację, manipulację oraz bezprawne wykorzystywanie wizerunku policjantów” — podkreśliła policja.
Z dotychczasowych doniesień wiadomo, że do zdarzenia doszło 3 stycznia br. w oddziale prewencji policji w Piasecznie. Według śledczych dowódca jednej z kompanii miał wykorzystać seksualnie 22-letnią funkcjonariuszkę. Zdaniem świadków mężczyzna był wtedy pod wpływem alkoholu. Działania zostały podjęte po zgłoszeniu sprawy przez zaatakowaną kobietę. O sprawie powiadomiono Biuro Spraw Wewnętrznych Policji oraz prokuraturę, a wskazany funkcjonariusz został zatrzymany.
Policjant usłyszał zarzut zgwałcenia i zmuszenia do poddania się innej czynności seksualnej młodej funkcjonariuszki. Został zawieszony w pełnieniu obowiązków służbowych i aresztowany. Wszczęto wobec niego procedury dyscyplinarne. Postępowanie sprawdzające prowadzi również inspektor nadzoru wewnętrznego w MSWiA. Ofiara gwałtu jest pod opieką psychologa.
W związku z całą sprawą z jednostki odwołany został dowódca plutonu oraz zastępca dowódcy jednostki.
Miał zgwałcić policjantkę. 20 lat służy w policji
Marcin J. ma 41 lat. Od 20 lat służy w policji. Jeszcze do niedawna był dowódcą swojej kompanii w jednostce prewencji w Warszawie. Bardzo często brał udział w zabezpieczeniach różnych imprez masowych i zgromadzeń. Mężczyzna miał ustabilizowane życie, żonę oraz dwójkę dzieci. Wspólnie podróżowali i zwiedzali różne miejsca na świecie.
Obecnie przebywa w areszcie. Grozi mu od 2 do 15 lat więzienia.
Zobacz także: Gwałt na młodej policjantce. Warszawska Prokuratura Okręgowa przejmuje śledztwo
