Connect with us

CELEBRITY

Wielka feta na ulicach Węgier. To przełom

Published

on

Budapeszt na jedną noc całkowicie zmienił swoje oblicze. Tysiące ludzi wyszły na ulice, a atmosfera przypominała wielkie narodowe święto. To, co wydarzyło się po ogłoszeniu wyników wyborów, zaskoczyło nawet tych, którzy od dawna śledzą węgierską politykę.

Noc wyborcza w Budapeszcie. Tysiące ludzi na ulicach
Wyniki wyborów na Węgrzech 2026. TISZA wygrywa, młodzi decydują
Protest przeciw Orbanowi i korupcji. Symboliczne zebry na ulicach

Noc wyborcza w Budapeszcie. Tysiące ludzi na ulicach
Jeszcze dzień wcześniej stolica Węgier funkcjonowała jak zwykle, jednak wieczór wyborczy przyniósł zupełnie inną energię. Ulice Budapesztu szybko zaczęły się zapełniać, a mieszkańcy miasta i okolic spontanicznie gromadzili się w centralnych punktach, by wspólnie przeżywać polityczne wydarzenia.

Na miejscu był dziennikarz Onetu Marcin Terlik, który relacjonował przebieg wydarzeń z samego centrum stolicy. Jak podkreślał, noc była wyjątkowo intensywna, a świętowanie trwało do bardzo późnych godzin. 

Budapeszt jest dziś trochę zaspany. Wczoraj do późnych godzin nocnych, a nawet wczesnoporannych trwała impreza. Dzisiaj jest spokojnie, nie słychać już tych okrzyków, tej radości, którą widzieliśmy wczoraj przez cały wieczór i całą noc – mówił Marcin Terlik w relacji dla Onetu.

Jeszcze bardziej obrazowo opisywał to, co działo się podczas wieczoru wyborczego lidera opozycji. 

Tam były dziesiątki tysięcy ludzi, którzy zjechali z całego miasta i świętowali. Była muzyka, fajerwerki, tańczenie na ulicach, ludzie padali sobie w ramiona. Atmosfera była naprawdę niezwykła – relacjonował Marcin Terlik z Budapesztu w rozmowie dla Onetu.

Skala emocji była tak duża, że jeden z rozmówców dziennikarza porównał sytuację do sportowego triumfu o globalnym znaczeniu. Jak usłyszał reporter, wyglądało to tak, „jakby Węgry wygrały mistrzostwa świata w piłkę nożną”.

Dopiero wyniki głosowania wyjaśniają, skąd wzięła się tak ogromna eksplozja emocji. Niedzielne wybory parlamentarne zakończyły się zwycięstwem dotychczasowej opozycji – partii TISZA kierowanej przez Petera Magyara. To rozstrzygnięcie wywołało wyraźną reakcję społeczną, szczególnie wśród młodszej części wyborców.

Frekwencja była wysoka, a do urn tłumnie ruszyli młodzi ludzie. Wielu z nich brało udział w wyborach po raz pierwszy, co dodatkowo podkreślało wagę tego momentu. To właśnie oni w dużej mierze stanowili trzon osób świętujących później na ulicach Budapesztu.

Relacje z miejsca wskazują, że ich motywacje były bardzo wyraźne. 

To jest coś, co słyszeliśmy tutaj wczoraj wiele razy. Na ulice Budapesztu wyszli przede wszystkim młodzi ludzie, niektórzy głosowali po raz pierwszy w wyborach – mówił Marcin Terlik w materiale Onetu.

Jednocześnie reporter nie miał wątpliwości co do nastrojów wobec dotychczasowej władzy. 

Powodów jest wiele, ale ta niechęć to Orbana, do FIDESZU w tej grupie była ogromna i to było widać podczas wczorajszego świętowania – podkreślał Marcin Terlik w relacji dla Onetu.

Podczas nocnych zgromadzeń nie brakowało również okrzyków wyrażających sprzeciw wobec rządzących, co tylko potwierdzało, jak silne emocje towarzyszyły ogłoszeniu wyników.

Choć polityczne zmiany były kluczowe, to równie ważne okazały się powody, które doprowadziły do takiego wyniku wyborów. Z rozmów przeprowadzonych przez dziennikarza wynika, że dla wielu Węgrów najistotniejsze były kwestie wewnętrzne, a zwłaszcza oskarżenia o korupcję.

Rozmawiałem z wyborcami węgierskimi przez cały ostatni tydzień, odbyłem tych rozmów kilkadziesiąt i oczywiście te wątki międzynarodowe się pojawiają. Ci ludzie mówili, że chcieliby, by Węgry były częścią Europy, a nie Wschodu. Dużo mówili o środkach unijnych, o zablokowaniu tych unijnych funduszy – relacjonował Marcin Terlik dla Onetu.

Jednak, jak zaznaczał, to nie polityka zagraniczna była najważniejsza przy podejmowaniu decyzji wyborczych. 

Tutaj prawie wszyscy mówili o korupcji, każdy rozmówca z tych opozycyjnych, mówił: “mamy dość korupcji, dość tego systemu, który stworzył Viktor Orban” – mówił Marcin Terlik w relacji dla Onetu.

Symbolem tych nastrojów stał się niecodzienny widok podczas świętowania. W tłumie pojawiły się osoby przebrane za zebry, co było nawiązaniem do wcześniejszych doniesień o egzotycznych zwierzętach przetrzymywanych w posiadłości związanej z rodziną premiera.

Te zebry stały się takim symbolem tego rozpasania, luksusu, w którym żyje władza, która już nie ma na co wydawać tych pieniędzy zarabianych na kradzieży, bo tak o tym mówią ludzie tutaj – tłumaczył Marcin Terlik w materiale Onetu.

To właśnie połączenie politycznej zmiany, społecznego zmęczenia i symbolicznych gestów sprawiło, że noc wyborcza na Węgrzech przerodziła się w jedno z najbardziej żywiołowych wydarzeń ostatnich lat.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 USAtalkin