CELEBRITY
Iga Świątek od zwycięstwa rozpoczęła współpracę z Francisco Roigiem. W swoim pierwszym meczu pod wodzą nowego trenera pokonała Laurę Siegemund. Jedna wygrana wystarczyła, aby Polka zaliczyła awans w rankingu WTA! Za jej plecami jest jednak wielkie zagrożenie. 🟥 Link w komentarzu👇
Iga Świątek od zwycięstwa rozpoczęła współpracę z Francisco Roigiem. W swoim pierwszym meczu pod wodzą nowego trenera pokonała Laurę Siegemund. Jedna wygrana wystarczyła, aby Polka zaliczyła awans w rankingu WTA! Za jej plecami jest jednak wielkie zagrożenie.
Zdecydowaną liderką światowego zestawienia jest obecnie Aryna Sabalenka, która zrezygnowała z udziału w niemieckim turnieju. Tenisistka z Mińska ma olbrzymią przewagę nad resztą stawki i w najbliższym czasie nie musi obawiać się utraty prowadzenia.
Na ten moment niezagrożona utratą drugiej lokaty jest także obecna w Stuttgarcie Jelena Rybakina. Bardzo ciekawie jest natomiast za plecami Kazaszki, gdzie o trzecią pozycję zaciekle rywalizują Coco Gauff i właśnie Świątek. Przed meczami drugiej rundy wyżej sklasyfikowana była Amerykanka, ale obie zawodniczki dzieliło zaledwie… 6 pkt!
Po triumfie nad Siegemund 6:2, 6:3 sytuacja się zmieniła. Na konto Polki wpadło 98 pkt i tym samym udało jej się wyrównać zeszłoroczne osiągnięcie oraz znaleźć się bezpośrednio za Sabalenką i Rybakiną.
Nad Gauff ma aktualnie 92 “oczka” przewagi. Amerykanka do gry przystąpi jednak dopiero w czwartek. W 1/8 finału zmierzy się z Ludmiłą Samsonową. Jeśli wygra, znów minimalnie wyprzedzi Świątek.
W najlepszym możliwym przypadku nasza reprezentantka może wyjechać z Niemiec z 7655 pkt. Taki dorobek miałaby w przypadku wygrania całych zawodów. Wówczas pewne byłoby również to, że przed przyszłotygodniowymi zawodami w Madrycie będzie przed Gauff.
Zobacz także: Gwiazda tenisa kończy karierę. Jest oświadczenie byłego numeru jeden
Przypomnijmy, że w kolejnej rundzie WTA 500 w Stuttgarcie na Raszyniankę może czekać Alycia Parks (95. WTA) lub Mirra Andriejewa (9. WTA). Turniejowa “6” w swoim pierwszym meczu pokonała w hitowej rywalizacji broniącą tytułu Jelenę Ostapenko 5:7, 6:2, 6:4.
