CELEBRITY
Donald Tusk przerywa posiedzenie Sejmu. “Nie byłem i nie będę na ‘ty'”
W piątek, 30 kwietnia zawrzało w Sejmie. W pewnym momencie na mównicę wyszedł premier Donald Tusk, któremu przeszkodził Łukasz Kmita. — Proszę stąd wyjść. Nigdy z panem nie byłem i nie będę na “ty” — powiedział do polityka Prawa i Sprawiedliwości szef polskiego rządu.
Parlamentarzyści podczas 56. posiedzenia Sejmu zajmowali się wnioskami o wotum nieufności dla ministry klimatu, Pauliny Hennig-Kloski, oraz szefowej resortu zdrowia, Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Z tego powodu atmosfera była dosyć napięta.
Czytaj też: Awantura w Sejmie o weto. “Zostaliście spuszczeni jak psy gończe”
Awantura w Sejmie. Donald Tusk wyszedł na mównicę
W pewnym momencie posiedzenia na mównicę wyszedł Donald Tusk. Gdy zmierzał, by zająć miejsce z którego się przemawia, podszedł do niego poseł PiS Łukasz Kmita. Polityk wymachiwał telefonem i chciał coś pokazać szefowi rządu.
Proszę stąd wyjść. Nigdy z panem nie byłem i nie będę na “ty”
— zaapelował premier zdecydowanym tonem.
W swoim charakterystycznym stylu politykowi PiS odpowiedział także prowadzący posiedzenie wicemarszałek izby niższej Szymon Hołownia. Dodał przy tym, że incydent może zakończyć się upomnieniem, a nawet karą pieniężną dla posła.
Rozumiem zainteresowanie nowymi technologiami, ale bardzo proszę, żeby pan realizował swoją pasję telefoniczną z ław poselskich.
Szymon Hołownia uspokaja. W Sejmie gorąca atmosfera
Z odwetem premierowi ruszył Witold Zembaczyński z .Nowoczesnej. Wicemarszałek zażartował wtedy, że “straż marszałkowska będzie rekrutować” i że poradzi sobie z niesfornym politykiem PiS-u.
Donald Tusk na początku swojego przemówienia nawiązał do niekomfortowej sytuacji, mówiąc:
Chciałem powiedzieć, że jesteśmy przyzwyczajeni do takich zachowań, jakie zaprezentował pan poseł Kmita, ale to byłaby katastrofa, jakbyśmy się przyzwyczaili. Nigdy się nie przyzwyczaimy do braku kultury i chamstwa na tej sali, niezależnie od waszych starań.
Podczas wystąpienia premiera posłowie PiS-u nie ukrywali emocji i raz po raz przerywali szefowi rządu. Wicemarszałek musiał uspokajać niesfornych polityków.
Panie Cieszyński! Ja nie chcę panu proponować, żeby pan siedział, natomiast zachęcam do zajęcia miejsca
— apelował Szymon Hołownia.
Za odwołaniem szefowej resortu klimatu i środowiska głosowało 213 posłów, przeciw było 238, nikt się nie wstrzymał. Z kolei wniosek o wotum nieufności wobec szefowej resortu zdrowia poparło 212 parlamentarzystów, a 238 było przeciw, nikt się nie wstrzymał.
