Connect with us

CELEBRITY

Zaskakujące, jak Tusk potraktował posła PiS. Ostre spięcie w Sejmie Czytaj więcej:

Published

on

Przed wystąpieniem premiera Donalda Tuska w Sejmie doszło do spięcia z posłem PiS Łukaszem Kmitą. Polityk zostawił telefon przy mównicy, co wywołało natychmiastową reakcję szefa rządu i ostrą wymianę zdań. W sprawę musiał interweniować wicemarszałek Szymon Hołownia, który upomniał posła i przywracał porządek obrad.

Zakłócenie przy mównicy przed wystąpieniem Tuska
Zanim premier zabrał głos w sprawie wniosku o wotum nieufności wobec minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy, przy sejmowej mównicy doszło do zaskakującego incydentu. Poseł PiS Łukasz Kmita podszedł do miejsca przeznaczonego dla przemawiających i pozostawił tam swój telefon. Ten gest wywołał natychmiastową reakcję szefa rządu, który bez wahania sięgnął po urządzenie i oddał je politykowi.

Sytuacja nie zakończyła się jednak na samym przekazaniu telefonu. Premier zwrócił się bezpośrednio do posła z poleceniem opuszczenia miejsca przy mównicy. 

– Proszę stąd wyjść – powiedział Donald Tusk podczas tej krótkiej, ale wyraźnej interwencji. 

Już na tym etapie było widać, że atmosfera na sali staje się coraz bardziej napięta, a pozornie drobne zdarzenie zaczyna przeradzać się w poważniejsze spięcie.

Spięcie Tusk – Kmita i interwencja Hołowni
Na rozwijającą się sytuację zareagował wicemarszałek Sejmu Szymon Hołownia, który próbował przywrócić porządek obrad. Zwrócił się do posła PiS w sposób ironiczny, ale jednocześnie stanowczy. 

– Panie pośle Kmita, ja rozumiem zafascynowanie nowymi technologiami, ale proszę, żeby realizował pan swoją pasję telefoniczną z ław poselskich – powiedział Szymon Hołownia podczas prowadzenia obrad.

Mimo tej uwagi napięcie nie opadło. Poseł Kmita wdawał się w dalszą wymianę zdań z premierem, co tylko pogłębiało chaos przy mównicy. W pewnym momencie Donald Tusk zdecydował się na ostrą odpowiedź, podkreślając swój stosunek do zachowania polityka. 

– Z kimś takim jak pan nigdy nie będę “na ty” – odparł premier podczas sejmowej dyskusji.

Do zamieszania włączyli się także inni posłowie. W pobliżu mównicy pojawił się Witold Zembaczyński z Koalicji Obywatelskiej, jednak i tutaj interweniował wicemarszałek. 

– Panie pośle Zembaczyński, poradzimy sobie. Straż Marszałkowska będzie rekrutować – powiedział Szymon Hołownia, sugerując, że sytuacja jest pod kontrolą.

Ostre słowa Tuska o zachowaniu posła PiS
W miarę jak sytuacja się przeciągała, wicemarszałek przeszedł do bardziej stanowczych środków. Zwrócił uwagę posłowi PiS, że jego zachowanie zakłóca przebieg obrad i może wiązać się z konsekwencjami. 

Panie pośle Kmita, za chwilę zacznę pana upominać, a nie chciałby pan, żebyśmy panu jechali po pieniądzach. Panie pośle Kmita, zwracam panu uwagę, że zakłóca pan obrady Sejmu – powiedział Szymon Hołownia podczas próby przywrócenia porządku.

Po uspokojeniu sytuacji głos ponownie zabrał premier Donald Tusk, który odniósł się do całego zajścia w szerszym kontekście. W swoim wystąpieniu podkreślił, że choć podobne zachowania zdarzają się w polskim parlamencie, nie powinny stać się normą. 

– Chciałbym stwierdzić, że jesteśmy przyzwyczajeni do takich zachowań, jakie zaprezentował pan poseł, ale to byłaby katastrofa, gdybyśmy się przyzwyczaili. Nigdy się nie przyzwyczaimy do braku kultury, chamstwa i agresji na tej sali, niezależnie od waszych starań, tak jak nie przyzwyczaimy się do kłamstwa, które tak często towarzyszy wypowiedziom polityków PiS i Konfederacji na dowolny temat – mówił Donald Tusk podczas swojego wystąpienia w Sejmie.

Całe zdarzenie pokazało, jak szybko rutynowa debata parlamentarna może przerodzić się w ostrą konfrontację, a napięcia polityczne przenoszą się na bezpośrednie relacje między posłami.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 USAtalkin