CELEBRITY
Julia Szeremeta do Brazylii na Puchar Świata pojechała ze sporymi nadziejami, a skończyły się w one bardzo szybki i brutalny sposób! Wicemistrzyni olimpijska z Paryża z zawodami pożegnała się już po pierwszej walce, ale towarzyszą temu spore kontrowersje. Oto szczegóły. 🟥 Link w komentarzu👇
Julia Szeremeta do Brazylii na Puchar Świata pojechała ze sporymi nadziejami, a skończyły się w one bardzo szybki i brutalny sposób! Wicemistrzyni olimpijska z Paryża z zawodami pożegnała się już po pierwszej walce, ale towarzyszą temu spore kontrowersje. Oto szczegóły.
Polka mierzyła się Vladislavą Kukhtą z Węgier. Rywalizację w Pucharze Świata w brazylijskim Foz do Iguacu Szeremeta rozpoczęła od pojedynku 1/8 finału w kategorii do 57 kg. Walka na samym początku szła znakomicie.
Polka wygrała spokojną pierwszą rundę i prowadziła na kartach punktowych 10:9 u wszystkich sędziów. W drugiej rundzie jednak trzech arbitrów orzekło o zwycięstwie rywalki. W związku z tym u dwóch Szeremeta prowadziła 20:18, a u trzech remisowała 19:19.
Trzecia odsłona była bardzo wyrównana i trudno było gołym okiem stwierdzić, czyja ręka za kilka chwil powędruje ku górze. Decyzja sędziów była niejednogłośna i niestety wskazali oni na Węgierkę.
Zobacz także: Były mistrz świata przyłapany na dopingu! Jest oświadczenie
Trzech punktowało 29:28 na korzyść Kukhty, jeden 29:28 na korzyść Szeremety, a ostatni z sędziów widział zwycięstwo Polki w każdej z trzech odsłon, punktując 30:27. To bardzo duża sensacja.
Szeremeta z ostatnich zawodów, w których brała udział regularnie przywoziła medale i kończyła bardzo wysoko w klasyfikacjach. Dodatkowo była liderką rankingu World Boxing w swojej kategorii wagowej, a jej rywalka nie znajdowała się nawet w czołowej “20” zestawienia. Mimo tego to ona awansowała do ćwierćfinału.
