Connect with us

CELEBRITY

Kaczyński w tarapatach 😱

Published

on

Do sejmowej Komisji Etyki trafił wniosek o ukaranie Jarosława Kaczyńskiego za jego kontrowersyjną wypowiedź dotyczącą lidera węgierskiej opozycji. O podjęciu kroków prawnych poinformował w mediach społecznościowych poseł Krzysztof Brejza, publikując treść oficjalnego dokumentu.

Kontrowersyjne słowa prezesa PiS
Brejza żąda wyciągnięcia konsekwencji
Rzecznik PiS przyznaje się do błędu
Takie rzeczy mogą się zdarzyć
Kontrowersyjne słowa prezesa PiS
We wtorek Jarosław Kaczyński wywołał poruszenie swoim słowami o liderze węgierskiej partii TISZA, Péterze Magyarze. Prezes sugerował, że polityk dopuścił się drastycznych czynów w swoim życiu.  

„Mówiłem o jego wyczynach w życiu prywatnym po prostu niebywałych, takich które każdego człowieka, który próbuje uczestniczyć w życiu publicznym, powinny natychmiast eliminować. […] Na przykład to, co opisuje jego żona, że upiekł szczenię” – oświadczył prezes PiS. 

Gdy obecni dziennikarze zauważyli, że historia o zwierzęciu może być nieprawdziwa, Kaczyński odparł, że jest jak najbardziej „możliwa”. 

„Pan twierdzi, że nieprawda, a ja biorąc pod uwagę inne zweryfikowane jego wyczyny, różne dochodzenia pod stołem itd. – to są rzeczy zweryfikowane, jednak uważam, że to jest możliwe”. 

Te słowa stały się bezpośrednią przyczyną sejmowej interwencji opozycji.

Poseł Krzysztof Brejza z Koalicji Obywatelskiej zareagował na te doniesienia oficjalnym pismem do władz izby niższej. Parlamentarzysta domaga się surowego ukarania Jarosława Kaczyńskiego przez Komisję Etyki Poselskiej. 

„Wniosek do sejmowej Komisji Etyki o ukaranie posła J. Kaczyńskiego za jego słowa o ‘upieczeniu szczeniaka’ przez przyszłego premiera Węgier P. Magyara. Nie ma zgody na pararuski styl polityki oparty na kłamstwach i insynuacjach” – napisał Brejza w serwisie X. 

Wniosek do sejmowej Komisji Etyki o ukaranie posła J. Kaczyńskiego za jego słowa o „upieczeniu szczeniaka” przez przyszłego premiera Węgier P. Magyara.

W uzasadnieniu wniosku poseł podkreślił, że takie wypowiedzi mogą realnie zaszkodzić polskim relacjom dyplomatycznym. Według Brejzy, świadome powielanie drastycznych i niezweryfikowanych oskarżeń wymaga zdecydowanej reakcji, aby chronić powagę sprawowanego mandatu poselskiego.

Prawo i Sprawiedliwość nietypowo szybko zareagowało na falę krytyki, publikując sprostowanie w mediach społecznościowych. Rzecznik ugrupowania, Rafał Bochenek, przyznał wprost, że informacja o incydencie ze szczeniakiem była nieprawdziwa.  

„Zwracam uwagę, iż p. prezes Jarosław Kaczyński opierał się na informacjach, które od wielu dni były kolportowane przez media. W natłoku licznych kontrowersyjnych materiałów przedstawiających sytuacje z udziałem kandydata popieranego przez Tuska, akurat ta jedna okazała się nieprawdziwa” – wyjaśnił w swoim wpisie. 

Bochenek starał się we wpisie uderzyć w oponentów, w tym Donalda Tuska.

„Dobrze byłoby, aby także inne były wymyślone, a niestety nie są. Charakterystyczne, że te zachowania i wypowiedzi Tuskowi nie przeszkadzają”. 

To przyznanie się do błędu nie zatrzymało jednak procedury wewnątrzsejmowej.

Takie rzeczy mogą się zdarzyć
Weryfikacja dziennikarska wykazała, że historia o psie w mikrofalówce pochodziła z nieistniejącej książki, co szybko ujawniły media. Do sprawy w łagodniejszym tonie odniósł się poseł PiS Szymon Szynkowski vel Sęk, próbując bronić wizerunku swojego lidera. 

„Popełnił pan prezes błąd. Natychmiast była reakcja rzecznika, szybkie wyjaśnienie tej sprawy. Takie rzeczy mogą się zdarzyć” – stwierdził na TVN24. 

Polityk zaznaczył przy tym, że pomyłka wynikała z ogromnej liczby negatywnych doniesień na temat Magyara, które docierały do polskich polityków z Węgier. 

Mimo tych tłumaczeń, wniosek o ukaranie Jarosława Kaczyńskiego jest już procedowany. Komisja Etyki zdecyduje teraz, czy publiczne sprostowanie wystarczy, by prezes PiS uniknął oficjalnej nagany lub upomnienia.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 USAtalkin