CELEBRITY
Magda Mołek podjęła decyzję, która zaskoczyła wielu. Wpłynął na nią incydent z przeszłości, który wciąż budzi emocje.
Magda Mołek nie ochrzciła dzieci. Na tę decyzję wpłynął pewien incydent sprzed lat, o którym dziennikarka opowiedziała w rozmowie z Justyną Kopińską. Podczas wywiadu gwiazda ujawniła, co spotkało ją po śmierci ojca. Chodzi o słowa, które wówczas usłyszała od księdza.
Magda Mołek to dziennikarka, prezenterka i youtuberka. Jej podcast “W moim stylu” cieszy się dużą popularnością, a prowadząca nie boi się poruszać trudnych tematów. W czwartek 30 kwietnia Magda Mołek skończyła 50 lat. Jest mamą dwóch chłopców — Henryka i Stefana. Magda Mołek chroni prywatność swoich dzieci. Nie pokazuje ich zdjęć, nie opowiada o szczegółach dotyczących ich życia. Jednak ostatnio zdradziła pewien szczegół — przyznała, że nie ochrzciła synów. Na tę decyzję wpłynęła sytuacja sprzed lat.
Szerzej o swoich poglądach rozmawiała z Justyną Kopińską w jednym z odcinków podcastu opublikowanym na YouTube. Podczas tej rozmowy Magda Mołek wyznała, że mając 18 lat postanowiła zerwać więzi z Kościołem katolickim. Wpłynęło na to zachowanie księdza.
Zmarł mój ojciec. Poszłyśmy z mamą do kancelarii na plebanię zgłosić fakt i poprosić o pogrzeb. I jednym z pierwszych pytań księdza, który zresztą przyjął nas w progu, w drzwiach, nie zaprosił do środka, była taka sugestia, czy skoro ten człowiek, czyli mój ojciec, zmarł tak młodo, to czy on zmarł naturalnie, czy jednak sobie coś zrobił?
— wspominała incydent sprzed lat.
Pomimo upływu wielu lat dziennikarka pamięta ten incydent ze szczegółami. Pytanie kapłana wówczas ją zszokowało.
Magda Mołek nie ochrzciła dzieci
Ten człowiek, który nas wtedy przyjął, po prostu najpierw zapytał o to. Ja pamiętam, miałam 18 lat, ja po prostu doszłam do wniosku, że nie chcę mieć do czynienia z takimi ludźmi, że to jest niepojęte. Nie potrzebuję takiego Kościoła
dodała.
Magda Mołek uważa, że osoby krytycznie nastawione wobec działań Kościoła nie powinny ulegać presji na to, aby ochrzcić dzieci. — Jeśli nie mamy żadnej innej formy nacisku, sprzeciwu albo pomysłu na to, jak obudzić polski Kościół z tego snu o własnej potędze, czy nie powinniśmy właśnie stosować takiego miękkiego sprzeciwu? To nie posyłajmy dzieci do komunii, to nie chrzcijmy ich. Nie organizujmy kościelnych ślubów — mówiła.
