CELEBRITY
Małgorzata Rozenek-Majdan nie kryje emocji. “Nie wiem, czy się nadaję”
Małgorzata Rozenek-Majdan uwielbia być mamą, ale… nie pali się ani do roli babci, ani teściowej. W szczerej rozmowie gwiazda telewizji bez autocenzury przyznała, że te role ją niezwykle stresują. Małgorzata już o tym intensywnie myśli, tym bardziej że jej najstarszy syn pochwalił się niedawno w sieci, że ma dziewczynę.
Małgorzata Rozenek-Majdan od lat należy do grona najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego show-biznesu. Z powodzeniem realizuje się jako prezenterka telewizyjna, a także jako jedna z najbardziej wpływowych influencerek. Widzowie znają ją m.in. z takich programów, jak “Perfekcyjna pani domu” czy “Projekt Lady”, a także z nowszych formatów: “Pokonaj mnie, jeśli potrafisz” oraz “Bez kompleksów”. Ostatnio jej telewizyjne CV wzbogaciło się o rolę prowadzącej trzecią edycję programu “Królowa przetrwania”.
Małgorzata Rozenek-Majdan jest mamą trzech synów: dwóch starszych — Stanisława i Tadeusza — ma z Jackiem Rozenkiem, a najmłodszy, Henryk, jest owocem jej związku z Radosławem Majdanem. Co więcej, najstarszy syn jest już w związku, co automatycznie przybliża temat… ślubu. Czy Małgorzata Rozenek-Majdan myśli o roli teściowej?
No właśnie, powiem ci, mam z tym taki jakiś problem. Tak samo jak z byciem teściową. Radzio się ze mnie uwielbia nabijać, bo on uważa, że ja będę fatalną teściową. Właśnie nie wiem czemu — wyznała Małgorzata w podcaście “Call me mommy”.
Jednak, jak podkreśla Małgorzata Rozenek-Majdan, sama miała w życiu świetne teściowe.
Każda z moich teściowych — i mówię nie tylko o mężach, ale także o ważnych związkach — była wspaniała. Każdej bardzo dużo zawdzięczam, każda mnie wspierała. Mam nadzieję, że to doświadczenie sprawi, że też będę dobrą teściową. Ale jak teraz o tym myślę, to boję się, że nie będę — wyznała celebrytka.
Prowadząca podcast “Call me mommy”, Agata Reszko, zapytała ją wprost, czy boi się kontroli i zazdrości o syna. Odpowiedź Rozenek-Majdan była bardzo szczera:
— Radzio mówi, że kiedy widzi, że jestem uprzedzająco miła, już wie, że coś tu nie gra.
Małgorzata podchodzi do bycia babcią jeszcze bardziej ambiwalentnie.
— Radzio twierdzi, że mi się zmieni. Natomiast teraz tego nie widzę. Jeżeli bycie babcią jest takie, że dzieci mi podrzucą wnuki, to ja czuję, że mogę nie mieć czasu na to — przyznała bez ogródek Małgorzata Rozenek-Majdan, dodając, że może okazać się babcią rozpieszczającą przyszłe wnuki
Jeżeli bycie babcią polega na tym, że rozpieścisz wnuki, że weźmiesz je na jakiś czas, to będę super. A na pewno Radzio będzie super. On mówi: dobra, to ja będę tym miłym.
Jedno jest pewne — Małgorzata Rozenek-Majdan nie udaje, że wszystko wie i wszystko ma poukładane. I właśnie ta szczerość sprawia, że nawet jej obawy o bycie teściową czy babcią brzmią bardzo naturalnie.
Małgorzata Rozenek już zaczęła majówkę. Pokazała kadry z rodzinnego urlopu
Syn Małgorzaty Rozenek-Majdan pokazał ukochaną. Uczucie rozkwita za granicą
Jacek Rozenek pokazał rodzinne chwile z synem. “Pozdrawiamy resztę rycerzy”
