CELEBRITY
Manifestacja „Solidarności” przeszła przez Warszawę. Kukła Donalda Tuska wywołała burzę
Środowa manifestacja NSZZ „Solidarność” w Warszawie przyciągnęła tysiące protestujących z całej Polski. Demonstranci sprzeciwiali się Zielonemu Ładowi, systemowi ETS oraz – jak podkreślali – polityce gospodarczej obecnego rządu. Jednym z najbardziej komentowanych momentów protestu była kukła przedstawiająca premiera Donalda Tuska z napisem „Premier na sprzedaż”.Polityka
Tysiące protestujących na ulicach stolicy
Manifestacja rozpoczęła się na Placu Zamkowym. Następnie uczestnicy przeszli Krakowskim Przedmieściem w kierunku Pałacu Prezydenckiego i Sejmu.
Do Warszawy przyjechali przedstawiciele wielu branż:
górnicy,
hutnicy,
pracownicy handlu,
nauczyciele,
pracownicy administracji,
przedstawiciele przemysłu.
Organizatorzy podkreślali, że protest jest reakcją na:
unijną politykę klimatyczną,
rosnące koszty energii,
likwidację miejsc pracy,
brak dialogu społecznego z rządem.
W oficjalnych komunikatach „Solidarność” zaznaczała, że nie zgadza się na decyzje – jak określono – uderzające w polskich pracowników, przemysł, rolnictwo i szkoły.
Kukła Donalda Tuska przyciągnęła uwagę protestujących
Największe emocje podczas demonstracji wzbudził mężczyzna niosący kukłę przedstawiającą premiera Donalda Tuska. Na kukle widniał napis:
„Premier na sprzedaż”
Sceny szybko zaczęły krążyć w mediach społecznościowych i stały się jednym z najbardziej komentowanych obrazów całego protestu.
Reporterzy rozmawiali z uczestnikiem demonstracji, który tłumaczył powody udziału w wydarzeniu.
Jesteśmy z krajowej sekcji handlu Solidarność i chcemy po prostu, żeby były normalne warunki płacy i godnej pracy, bo wiemy, że Zielony Ład niesie wiele zła za sobą, które pociągnie handel i inne sektory gospodarki – mówił protestujący.
Politycy PiS i Konfederacji wsparli demonstrację
W manifestacji uczestniczyli również politycy opozycji, między innymi przedstawiciele PiS i Konfederacji.
Na Placu Zamkowym przemawiał między innymi Przemysław Czarnek. Były minister edukacji ostro krytykował:
Zielony Ład,
system ETS,
politykę klimatyczną Komisji Europejskiej,
działania Ursuli von der Leyen.
Czarnek przekonywał, że wysokie koszty emisji CO2 uderzają w polski przemysł i mogą prowadzić do kolejnych zwolnień pracowników.
Polityk deklarował również poparcie dla pomysłu referendum dotyczącego unijnej polityki klimatycznej.
Protest przeciw Zielonemu Ładowi
Uczestnicy demonstracji wielokrotnie podkreślali, że ich zdaniem obecna polityka klimatyczna Unii Europejskiej:
osłabia konkurencyjność polskich firm,
zwiększa koszty produkcji,
podnosi ceny energii,
zagraża miejscom pracy.
Wśród protestujących dominowały hasła dotyczące ochrony polskiego przemysłu oraz sprzeciwu wobec dalszego rozszerzania systemu ETS.
