CELEBRITY
Mówi o tym cały świat 😱
Kolejny zwrot na Bliskim Wschodzie. Iran przekazał nowe stanowisko w sprawie cieśniny Ormuz. Choć pojawiły się sygnały o możliwym złagodzeniu napięć, rzeczywista sytuacja na jednym z najważniejszych szlaków transportu ropy naftowej na świecie pozostaje bardzo napięta.
Zwrot w sprawie cieśniny Ormuz. Teheran podjął decyzję
Ostre oskarżenia wobec USA. “Akty piractwa” i złamane ustalenia
Kluczowy punkt świata pod presją. Rynki i transport w niepewności
Iran ogłosił powrót do wcześniejszych zasad funkcjonowania cieśniny Ormuz, przywracając pełną kontrolę nad ruchem morskim w tym strategicznym punkcie. Jak przekazała agencja AFP, cieśnina “znajduje się pod ścisłą kontrolą Sił Zbrojnych Iranu i pozostanie w swoim poprzednim stanie operacyjnym”. Informację tę przekazała także irańska agencja Tasnim, powołując się na rzecznika kwatery firmy Khatam al-Anbiya.
Decyzja oznacza faktyczne przywrócenie ograniczeń w przepływie statków. Wcześniej Teheran zezwolił ograniczonej liczbie tankowców i jednostek handlowych na kontrolowane przeprawy przez cieśninę. Teraz jednak Iran wraca do bardziej restrykcyjnego modelu zarządzania ruchem, który daje władzom możliwość decydowania, które statki mogą przepływać i na jakich zasadach.
Powrót do zaostrzonej kontroli nad cieśniną Ormuz to według władz Iranu bezpośrednia konsekwencja działań Stanów Zjednoczonych. W oficjalnym oświadczeniu podkreślono, że Waszyngton miał dopuścić się naruszenia wcześniejszych ustaleń i kontynuować działania blokadowe wobec Iranu.
Władze irańskie oskarżyły Stany Zjednoczone o dalsze łamanie ustaleń, podkreślając, że Waszyngton od dłuższego czasu dopuszcza się działań określanych przez Teheran jako “piractwo” i ”rabunek morski”, tłumacząc je rzekomą blokadą. To jedno z najbardziej stanowczych wystąpień irańskiej strony w ostatnich dniach, które dobrze oddaje poziom napięcia w relacjach między państwami.
W rezultacie kontrola nad cieśniną Ormuz została przywrócona do poprzedniego stanu, a ten strategiczny szlak wodny znajduje się pod ścisłym zarządzaniem i kontrolą Sił Zbrojnych –przekazano w komunikacie.
Według strony irańskiej obecna sytuacja utrzyma się do momentu, gdy Stany Zjednoczone zakończą ograniczenia dotyczące swobodnego przemieszczania się statków – zarówno tych płynących z Iranu, jak i do jego portów. To warunek, który na razie nie został spełniony, co oznacza dalszą eskalację napięcia mimo formalnego rozejmu.
Cieśnina Ormuz pozostaje jednym z najważniejszych szlaków transportowych na świecie – w normalnych warunkach przepływa przez nią około 20 proc. globalnych dostaw ropy naftowej i LNG. Każde ograniczenie w tym regionie natychmiast odbija się na rynkach surowców i globalnej gospodarce.
Obecny kryzys już doprowadził do dużych wahań cen. Baryłka ropy Brent przed konfliktem kosztowała około 70 dolarów, by w szczytowym momencie wzrosnąć do niemal 120 dolarów. Po chwilowym otwarciu cieśniny ceny spadły poniżej 90 dolarów, jednak decyzja Iranu o ponownym zaostrzeniu kontroli może ponownie wywołać presję wzrostową.
Sytuacja w regionie pozostaje dynamiczna i uzależniona od relacji między Teheranem a Waszyngtonem. Na razie nic nie wskazuje na szybkie rozwiązanie sporu, a cieśnina Ormuz nadal pozostaje jednym z najbardziej zapalnych punktów na świecie.
