CELEBRITY
Widzowie nie spodziewali się takich scen 😱
Słowa premiera Donalda Tuska na temat NATO wywołały kolejne polityczne komentarze. Do głośnego wywiadu szefa rządu odniósł się w programie „Śniadanie Rymanowskiego” szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki, wskazując na ich potencjalne konsekwencje w kontekście bezpieczeństwa i spójności sojuszu.
W wywiadzie udzielonym „Financial Times” Donald Tusk odniósł się do funkcjonowania art. 5 Traktatu Waszyngtońskiego, wskazując, że w praktyce pojawiają się wątpliwości dotyczące jego realnej skuteczności. Podkreślił przy tym, że Stany Zjednoczone pozostają jednym z najbliższych sojuszników Polski w Europie, jednak kluczowe znaczenie ma to, jak mechanizm wspólnej obrony zadziałałby w sytuacji kryzysowej.
– Chciałbym wierzyć, że art. 5 nadal obowiązuje, ale czasami, oczywiście, mam z tym pewne problemy – powiedział Tusk.
Premier zaznaczył jednocześnie, że nie należy interpretować jego wypowiedzi jako wyrazu sceptycyzmu wobec samej zasady sojuszniczej, lecz raczej jako apel o jej realne, praktyczne wzmocnienie. Jak podkreślił, potrzebne jest przełożenie gwarancji zapisanych w traktatach na konkretne działania.
– To naprawdę poważna sprawa. Mam na myśli perspektywę krótkoterminową – raczej miesiące niż lata – mówił szef rządu w kontekście ewentualnego zagrożenia ze strony Rosji.
Na zakończenie dodał, że kluczowe jest zapewnienie, iż wszystkie państwa NATO będą traktować swoje zobowiązania z równą powagą.
– Dla nas niezwykle ważne jest, aby mieć pewność, że wszyscy będą traktować zobowiązania wobec NATO równie poważnie jak Polska – dodał.
Polityczna burza wokół słów premiera
Wypowiedzi Tuska wywołały szeroką dyskusję polityczną, w której głos zabrali przedstawiciele różnych ugrupowań. W programie „Śniadanie Rymanowskiego” na antenie Polsat News europoseł PiS Patryk Jaki ocenił, że słowa premiera mogą mieć negatywne skutki w kontekście relacji międzynarodowych i bezpieczeństwa Polski.
– Komunikat Tuska jest bardzo dobry dla Putina i bardzo zły dla Polski i państw w NATO – ocenił Patryk Jaki odnosząc się do wywiadu szefa rządu dla „Financial Times”, w którym premier mówił o swoich wątpliwościach dotyczących funkcjonowania art. 5 Traktatu Waszyngtońskiego.
Europoseł PiS podkreślał również, że w polityce zagranicznej kluczowa jest odpowiedzialność i unikanie działań, które mogą osłabiać sojusze.
– Te wszystkie prowokacje, jakie Tusk robi wobec Ameryki, czy to jest coś co służy Polsce? – zapytał.
– Jeśli krytykuje się USA, to jaka jest alternatywa? – podkreślił polityk, wskazując jednocześnie na znaczenie współpracy ze Stanami Zjednoczonymi jako kluczowym partnerem bezpieczeństwa.
Odmienne stanowisko przedstawił europoseł Michał Szczerba z KO, który zwrócił uwagę na różne interpretacje wywiadu premiera.
– Każdy czyta ten wywiad i wyciąga inne wnioski. (…) Ja dostrzegłem tam troskę o Polskę. W takiej sytuacji, gdy Trump nie jest bez winy, to my musimy wziąć większą odpowiedzialność za bezpieczeństwo.
Szef Kancelarii Prezydenta reaguje na słowa Tuska. „To jest skrajna nieodpowiedzialność”
Do krytycznych głosów wobec wypowiedzi premiera odniósł się również szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki, który ocenił ją jako „dalece nieprawidłową”. W jego ocenie słowa szefa rządu mogą podważać jedność Sojuszu i osłabiać zaufanie między państwami NATO.
– To jest skrajna nieodpowiedzialność. Podważanie jedności sojuszu jest niewłaściwe – zaznaczył.
Bogucki poszedł dalej, sugerując, że tego typu narracje mogą wpisywać się w przekazy wykorzystywane przez Rosję do osłabiania relacji transatlantyckich.
– Takie działanie wpisuje się w podprogową ruską narrację, że sojusz można dzielić, że można zrywać stosunki transatlantyckie między Europą i Stanami Zjednoczonymi. Rosjanie tylko na to czekają. (…) Jak ktoś się tak wypowiada, to znaczy, że albo nie rozumie tej polityki albo jest jeszcze gorzej – powiedział.
Szef Kancelarii Prezydenta odniósł się także do wcześniejszych dyskusji w Unii Europejskiej dotyczących polityki obronnej i relacji z USA, wskazując na jego zdaniem niewłaściwe priorytety części europejskich państw.
– Dlaczego najważniejsze państwa Unii Europejskiej wtedy, kiedy USA, m.in. Donald Trump, nawoływały do tego, żeby wywiązywać się z zobowiązań sojuszniczych w ramach NATO, zamiast kłaść odpowiednie pieniądze na obronę narodową, na rozwój armii, na rozwój bezpieczeństwa, zajmowali się zakrętkami, krzywizną banana, wpuszczaniem nielegalnych migrantów? – pytał szef Kancelarii Prezydenta.
