CELEBRITY
Wybierasz się do sanatorium nad morzem? Przygotuj się na niespodziewane wydatki związane z parkowaniem, które mogą zaskoczyć bardziej niż koszty leczenia.
Wybierasz się do sanatorium samochodem? Lepiej dobrze to przemyśl. Okazuje się, że za postój auta przed niektórymi ośrodkami zapłacisz nawet trzy razy więcej niż za swój pobyt i leczenie. Sprawdziliśmy, ile trzeba zapłacić za parking w sanatoriach nad morzem. Kwoty zapierają dech.
Zaparkowanie auta w popularnych miejscowościach nad Bałtykiem stanowi duży problem. Brak miejsc parkingowych i ceny, które przyprawiają o zawrót głowy, to niestety nad morzem norma.
Tak jest m.in. w Kołobrzegu. Tu parking przy sanatorium potrafi kosztować fortunę. W Sanatorium Uzdrowiskowym “Bałtyk” za dobę parkowania trzeba zapłacić aż 65 zł. Turnus trwa tu 28 dni, więc łatwo policzyć, że cały pobyt może kosztować osobę zmotoryzowaną aż 1820 zł.
Dla porównania — kuracjusz za cały turnus w pokoju dwuosobowym płaci 733 zł, a w trzyosobowym – 536 zł. Różnica jest ogromna. — Mało kuracjuszy decyduje się stawiać swój samochód pod naszym ośrodkiem — przyznaje recepcjonistka “Bałtyku”.
Leczenie tanie, ale parking drogi
W “Perle Bałtyku”, sztandarowym kołobrzeskim sanatorium, za 21-dniowy parking trzeba zapłacić 525 zł. Dla porównania: pobyt w pokoju trzyosobowym to 311 zł plus opłata klimatyczna. Razem tylko 460 zł. A miejsc na parkingu jest jak na lekarstwo.
Nic dziwnego, że w takich warunkach mało kto decyduje się na parkowanie auta na terenie sanatorium. — Gdybym za ten parking musiał zapłacić około 200 zł, to może zdecydowałbym się zaparkować przed ośrodkiem. Gdyby oczywiście było miejsce — mówi pan Ryszard z Człuchowa, który przyjechał do Kołobrzegu z żoną. Ostatecznie zostawił auto na darmowym parkingu w mieście i codziennie chodzi do sanatorium pieszo, pół godziny w jedną stronę.
Pan Ryszard nie jest wyjątkiem. Wielu kuracjuszy, jeśli tylko może, stara się uniknąć wysokich opłat. — Jestem emerytem, mam ograniczone środki. Muszę dopasować swoje chęci do możliwości — dodaje nasz rozmówca.
W ośrodku “Verano” parking kosztuje 630 zł poza sezonem, a w sezonie nawet ponad 800 zł za 21 dni. W “Arce” z kolei za dobę postoju trzeba wyłożyć 50 zł, a za cały turnus — 800 zł. Kuracjusz ze skierowaniem z NFZ za pobyt i leczenie zapłaci tylko 600 zł.
Kuracjusze czują się bezkarni
Jego gołąb jest najszybszy na świecie
Władze Będzina ostrzegają przed pumą
