CELEBRITY
Za chwilę pogrzeb, a tu taka reakcja Hołowni 😢
Szymon Hołownia opublikował osobiste pożegnanie zmarłego posła Łukasza Litewki tuż przed środowymi uroczystościami pogrzebowymi w Sosnowcu. Wicemarszałek Sejmu w swoim wpisie analizuje fenomen społeczny działalności tragicznie zmarłego polityka i apeluje o kontynuację jego misji.
Refleksja nad powszechnością narodowej żałoby
Szymon Hołownia w swoim wpisie zwrócił uwagę na niespotykaną skalę emocji, jakie wywołała tragiczna śmierć parlamentarzysty Nowej Lewicy. Według polityka, żal po stracie Łukasza Litewki zjednoczył skrajne środowiska społeczne i polityczne w sposób rzadko spotykany w polskim życiu publicznym.
„Wpisując się wczoraj do księgi kondolencyjnej, patrzyłem raz jeszcze na żałobę po nim, która rozlała się po kraju szeroką falą. Dlaczego szeroką aż tak: od prezydentów i premierów, przez wszystkie partie, miasta, szkoły, internety?” – pytał retorycznie Hołownia.
Wicemarszałek ocenił, że reakcja ta nie dotyczyła wyłącznie osoby posła, ale była wyrazem zbiorowej tęsknoty za autentycznością.
„Bo – tak to widzę – była nie tylko żałobą po Łukaszu, ale po nas samych. Po takich nas, którymi chcemy być, ale za często coś z takimi nami wygrywa: zmęczenie, nieufność, beznadzieja, brak wiary w ludzi, polityka” – stwierdził polityk.
Dziedzictwo społeczne i apel o kontynuację działań
Wicemarszałek podkreślił, że największą wartością działalności Litewki była umiejętność mobilizowania tysięcy ludzi do bezinteresownej pomocy potrzebującym i zwierzętom.
Hołownia wskazał, że zmarły poseł udowodnił, iż wspólnota potrafi być silna i solidarna poza podziałami partyjnymi.
„Łukasz nie pomógł tylko tym, którym pomógł. Nam pomógł jeszcze bardziej. Przypomniał, że mamy w sobie kogoś, kogo nam czasem bardzo brak” – napisał parlamentarzysta.
W swoim wpisie Hołownia wezwał również do podjęcia konkretnych kroków, które miałyby być realnym hołdem dla zmarłego posła.
„Może tego, byśmy zrobili coś, czego on już zrobić nie może, ale pokazał nam, że my możemy. Nie przeżyć już ani dnia więcej bez zostawienia gdzieś uśmiechu, dobrego słowa, modlitwy, paru złotych – odcisku dobrej energii” – zaapelował polityk, wskazując na potrzebę codziennej życzliwości.
Poza wpisem w mediach społecznościowych, Hołownia odniósł się do symbolicznego miejsca ostatniego spotkania z posłem, informując o swoim uczestnictwie w żałobie z poziomu sali plenarnej.
„Przeżyję go tam, gdzie się ostatnio widzieliśmy – na sali sejmowej, prowadząc obrady” – przekazał polityk.
Kancelaria Sejmu potwierdziła, że pamięć Litewki została uczczona w sposób szczególny, a jego miejsce w ławach poselskich pozostało puste, udekorowane jedynie portretem i białą różą.
Hołownia zakończył swój wpis bezpośrednim, osobistym zwrotem do zmarłego kolegi:
„Teraz nasza kolej, bo on tu to tylko – na trochę dłużej niż zwykle, zostawił. Do zobaczenia, Kolego. Dziękuję. Ogromny szacunek. Odpocznij”.
Oficjalne źródła podają, że księga kondolencyjna wystawiona w gmachu parlamentu zostanie docelowo przekazana rodzinie zmarłego po zakończeniu dzisiejszych uroczystości państwowych.
